popsute mp3?

  Mam pytanie do kogoś, kto znasie na kompresji mp3. Bardzo często, gdy
ściągam mp3 z Internetu - część z nich w trakcie odgrywania powoduje w moim
odtwarzaczu (mpg123) coś takiego:

Illegal Audio-MPEG-Header 0xaa99fffb at offset 0x216e46.
Skipped 2 bytes in input.
Illegal Audio-MPEG-Header 0x9064d600 at offset 0x21718a.
Skipped 415 bytes in input.
mpg123: Can't rewind stream by 10 bits!

  ...oraz przez ułamek sekundy bardzo dziwny odgłos. Jestem pewien, że
wynika to ze stosowania jakiegoś konkretnego programu, gdyż takie błędy
zdarzają się 'seryjnie' - tzn. gdy ściągam dwie płyty to w jednej 80% piosenek
coś takiego ma, a w drugiej żadna - nigdy też nic takiego nie zdarzyło się
gdy ja tworzyłem mp3 bladeenc'em. Moje pytanie brzmi - czy jest to błąd
kompresora czy odgrywarki? Czy te mp3 są popsute, czy też po prostu powinienem
się postarać o lepszą odgrywarkę, albo poczekać aż mpg123 zacznie odgrywać
je lepiej?

 

skond oprogramowanie, gry i filmy na kompa?

No niech ci będzie, wujek Kupcok999 pomoże nowicjuszowi.

1. Idź na stronę:
http://prdownloads.sourceforge.net/emule/eMule0.46c_Installer.exe

ściągnij i zainstaluje ten program, uruchom i połącz się z serwerem.

2.W polu Search wpisz tytuł filmu, piosenki, gry, programu, wyszukaj i kliknij
na ściąganie.

3. Ściągnij sobie program Azareus do BitTorrent

4. Strony ze świeżymi piratami, gry, filmy, programy, muzyka

http://www.torrentspy.com/default.asp
http://thepiratebay.org/
http://www.mininova.org/
http://www1.torrentreactor.net/
http://isohunt.com/

Miłego ssania ;)

Kupcok999

Cytat:LUDZIE!!!!!!!!!!

Jestem poczontkujący w kompach i w internecie ale wiem że można ściongnąć
nowe
programy a szczegulnie gry, muzyke mp3 i filmy kture są w kinach albo
kturych
nawet jeszcze nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak to robić? Podajcie adresy stron i instrukcje krok po kroku jak ściągać
nowości na komputer!!!!!!!!!!!!!!!

kladzomen



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Muzyka

a słucha ktoś może muzyki typu - Chillout jest to muzyka klubowa (CHYBA), dosyć spokojna i relaksująca; jeśli chce ktoś posłuchać takiej muzy to niech zainstaluje program iRadio (świetne internetowe radio, można ściągać piosenki od razu do mp3, każda piosenka tworzona jest w osobnym pliku) i poszuka radia o nazwie Groove Salad

___________________________________________

"Poznasz głupiego po czynie jego"
___________________________________________

Przetykanie Internetu

Cytat:Któregoś pięknego dnia Internet się zatka. i co wtedy? Naukowcy już zadali sobie to pytanie i pracują nad unowocześnieniem formuły, według której działa sieć.

Zastanawiałeś się, ile informacji przepływa codziennie przez Internet? Pomyśl. Co wczoraj robiłeś w sieci? Wysłałeś ze 20 e‑maili, obejrzałeś trzy przezabawne filmy na YouTube, odwiedziłeś kilkadziesiąt stron WWW. Może jeszcze ściągnąłeś jakieś piosenki, a nawet film. Podsumujmy. E‑maile, niektóre z załącznikami, to pewnie najwyżej 300 kilobajtów. Filmy z YouTube to już poważniejsza sprawa – każdy ważył z siedem megabajtów. Każda z odwiedzonych stron – 300 kilobajtów. Już sam podstawowy zestaw daje ponad 20 megabajtów, a to przecież absolutne minimum. Doliczając film, piosenki, jakiś program, szybko przekraczamy pół gigabajta. Tymczasem w grudniu 2007 roku na całym świecie było ponad 1,3 miliarda internautów. Oczywiście nie wszyscy ściągali filmy, ale i tak według szacunków firmy konsultingowej Information Gatekeepers codziennie przez Internet przewala się niewiarygodna masa 40 petabajtów informacji. By zapisać to na średniej wielkości twardych dyskach, trzeba by użyć ich aż 160 tysięcy.



Źródło: http://media.wp.pl/kat,37...72&ticaid=155a4

Czy faktycznie grozi nam wirtualny zator? Czy zwykły użytkownik sieci może coś zrobić, by temu zapobiec przynajmniej "na własnym podwórku"?

 

LEGALNIE POBIERANIE MUZYKI

Program umożliwia legalne odnajdywanie i zapisywanie wybranej muzyki na radiach internetowych. Szukamy poprzez gatunek bądź nazwę wykonawcy, a program już później ściąga automatycznie piosenki danego wykonawcy.

Wersja demo umożliwia działanie programu na kilka dni. Pełna wersja kosztuje koło 30$.
Pobieranie na własny użytek za pomocą tego programu jest legalne...

http://www.tucows.com/preview/504180

[ Dodano: 2008-02-09, 21:37 ]

Policja sprawdza sieć

Jeden drobny nielegalny plik ściągnięty z Internetu może narobić nam wiele kłopotów. W każdej chwili może zawitać do nas policja. Jak podaje Dziennik, bać się może każdy, kto nielegalnie ściąga z Internetu muzykę, filmy lub oprogramowanie.

Jak zauważa Dziennik, większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które umożliwiają między użytkownikami sieci wymianę plikami, często pirackimi. Tym samym użytkownicy popełniają przestępstwo.

Policja cały czas walczy z piratami. Jak zdradza Dziennikowi jeden z policjantów, policja także korzysta w swoich służbowych komputerach z programów wymiany plikami. Ale nie po to, by sobie coś ściągnąć z sieci.

-Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce - mówi Dziennikowi jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa.

Policjanci następnie ustalają, kto jest dostawcą Internetu, a następnie, jaki jest numer IP komputera oraz gdzie taki komputer fizycznie stoi. Później uzbrojeni w nakaz prokuratorski oraz listę plików pukają do drzwi delikwenta, czytamy w prasie.

Może by tak zacząć walke ze spamem?

www.ihack.pl

Jaka to melodia...??

ZASADY

1. Umieszczamy na forum kawałek utworu o dł. 15-30 sek. (max. 30 sek. - jeżeli ktoś złamie tę zasadę może być posądzony o nielegalne rozpowszechnianie muzyki w internecie)
2. Muzykę należy uploadować na http://www.patrz.pl, bądź innych serwisach umożliwiających odsłuchanie piosenki bez potrzeby ściągania pliku
3. Gatunek muzyki - dowolny
4. Zgadujący musi podać wykonawcę oraz tytuł piosenki
5. Podpowiedzi dajemy, gdy po 24 godz. żaden z forumowiczów nie odgadł naszej muzycznej zagadki
6. Poziom zagadek musi być na tyle umiarkowany aby nie trzeba było prosić co chwilę o podpowiedź
7. Osoba, która odgadnie zagadkę poprzednika, sama zadaje następną

Przykładowe programy służące do wycinania kawałka mp3:

* Audacity
* Mp3DirectCut

Życzę miłej zabawy...

zagadka nr 1

Internet jaki?

Witam,
Ja posiadam internet w Plusie od 10 miesięcy ,
ściągam piosenki i programy (filmy odpadają), gram w gry on-line (np.mohaa), korzystam z internetu 2-5h dziennie, limitem się nie martwie, bo nie raz go przekroczyłem i nic się nie stało.
A więc Moniqo jeśli potrzebny Ci internet do tego typu spraw to polecam.
Sprawdź jeszcze czy masz dostęp do UMTS'u na mapach iPlusa:
http://www.iplus.pl/zasieg.html#mapy
http://was.plusgsm.pl/GSIMZ/ImzControl
Polecam

4-5pln za p2p

Cytat:nierozumiem co jest w tym fajnego że co mięsiąc będziesz 5 zł za friko oddawał


Płacisz załózmy to 5 zł. miesięcznie i jeśli załózmy robią i wjazd na chate a maz nielegalne filmy i MP3 to pokazujesz im ten kwitek z wpłatą i niemogą Ci nic zrobić.
Ale zastanawia mnie jak to bedzie z różnymi programi np:Windows,Photoshop itd.??
Cytat:Od samych pobieraczy oplat limitu nie dostaniesz.
Dostaniesz go zatem od providerow, czyli dostawcow internetu!


No to wiem bo na program mi niemogą założyć ogranczenia.Ale mialem na myśli to że za to 5 zl. mogę npo. ściągnać jakąś liczbe MB albo ileś piosenek a za następne musze dalej placić.

Dylemat początkującego - mata i soft

Cytat:Żeby przypominało to z Dance X-Treme.

Na początek napiszę, że to Dance X-Treme przypomina stepmanię/DDR/ITG, a nie odwrotnie.

Stepmania 3.9 to (moim zdaniem!) najlepsza gra 4-strzałkowa do której można dodawać własne piosenki. Na równi ze Stepmanią 3.9 stawiam ITG PC.

Cała reszta gier to rzeczy niepotrzebne lub mało potrzebne, dziwadła, porażki itepe, itede.

Co do piosenek... większość z piosenek (z innymi krokami... nie ocenie czy lepszymi czy gorszymi) jakie znajdują się w Dance X-Treme, można znaleźć na www.bemanistyle.com

Moja rada - kupuj samą matę. Grę możesz LEGALNIE i za DARMO ściągnąć z internetu.

Dodatkowo...
http://allegro.pl/item366...h_usb_lodz.html
... niestety mata nie sprawdzona - nie wiadomo czy nie ma czasem problemów z naciskaniem dwóch przeciwległych strzałek naraz.

@down
Należy dodać, że Stepmania jest za friko, a ITG PC nie. Jeżeli zależy komuś konkretnie na ITG PC to polecam kupić (lub zaopatrzyć się w program do ściągania z torrentów).

Pomoc w sprawie kupna.

100zł to przesada za jedną szmaciankę.

Za tą cenę masz:
http://allegro.pl/item288...er_jakosc_.html
+
http://www.robson.pl/inde...ukana=POWER%BOX
+
koszty przesyłki

Taki zestaw jest najlepszy (moim zdaniem) jeżeli chodzi o szmacianki.
Powody:
-mata się zepsuje -> kupno nowej wynosi 37zł (a nie kolejna stówa)
-możesz podpiąć pady z psx/ps2
-jeżeli postanowisz podpiąć dwie maty - nadal zajmują one 1 port usb

Stepmania która dołączana jest do maty z aukcji to darmowy program/gra. Można go legalnie ściągnąć z internetu i wcale dużo nie zajmuje (gorzej z piosenkami ).

Kurs gry na gitarze

ja też chcę się nauczyć gry na gitarze. i robię to w zaciszu własnego mieszkania. jak?
używam programu "Guitar Pro 5". są tam rozpisane chwyty, oraz można odsłuchać jak one brzmią.
jedyny mankament to to, że uczysz się grać konkretnej piosenki (taby można ściągnąć z internetu, odpowiednie do tego programu) ale uczy się szybko, łatwo i przyjemnie. polecam

Wszyscy o wszystkim

A kto powiedział że ja je mam Moge wam jedynie wskazać serwisy z których ja ściągałem. Gry Java ściągałem z hyper'a tam jest taki program leci o którejś zawsze spełnili moje oczekiwania. Muzyke na koma ściągam z internetu komórkowego w moim przypadku Plus najnowsze piosenki zawsze ma i co najważniejsze nie jest to disco A co do Jamby ściągałem tylko z Vivy i nie było tak źle

Programy typu p2p

Ja korzystam tylko z BearShare 5.2.5, wszystko po Polsku, w obsłudze łatwy " jak budowa cepa". Jego instalkę można ściągnąć z neta, albo podeśle Wam na poczę. Największym plusem tego programu jest to, ze włącza się w chwili kiedy Ty wlączasz internet(pojawia się malutka głowka misia na pasku narzędzi) a nie musisz pamiętać żeby włączyć program ręcznie - szybciutko tym sposobem ściągasz elementy. Najdłużej ściągałam przez kazaa (z caaałą masą wirusów) , donkey, emule. Polecam zainstalować dobrego antywirusa i jak mówi js, faktycznie przejżeć przed włączeniem dziecku . Ja mam małą szwagierkę, więc po wpisaniu "Disney" ściągnełam wszelkiej maści bajki w dobrych kopiach: od Bambi czy Zakochanego kundla, po najnowsze. Mi osobiście podobają się bajki z Myszką Miki takie z 1955, Donald i inne (też do ściągnięcia), maluchom z którymi pracowałam do gustu przypadły piosenki zespołu "fasolki" - teraz takich nie tworzą (a ja sporo czasu kombinowałam jak je zdobyć) fajna sprawa, tylko wideoteka puchnie w oczach przy częstym korzystaniu z internetu Mój połowek ściąga z uporem maniaka filmy, dla mnie to dobre rowiązanie, bo nie muszę siedzieć co weekend w kinie (nawet z tym można przedobrzyć ) i możemy czasami poprostu pomieszkać Może ktoś z Was ma jeszcze coś lepszego? chętnie przetestuje i nie ma sie czego bać

Gitara

Gram już około 3 lata. Wszystkiego ucyzłem się sam z internetu. Polecam program Guitar pro 5. w google wpisujesz jakaś strrone z tabulaturami do piosenek. Ja osobiście używam strony http://www.911tabs.com/ . Ściągasz tabulatury wybranego utworu i otwierasz je po przez progrma o którym wpomniałem. Program może się wyudawać trudny ale ma wiele różnych możliwości. Można choćby wyłaczyć z utworu wszystkie intrumenty i będzie słychać tylko jedną gitare jak gra. mozna tak sobie zrobić z bassem itd. Zalezy jaki zespół jakich instrumentów używał. W każdym razie ja od tego zaczynałem. Najpierw uczyłęm sie chwytów a potym piosenek z Metalici. Gram na akustycznej a jak mam ochote to se podłaczam do piecyka ( wzmacniacza )

haha Cienki to sobie sporóbuj zagrać utwór z filmu desperado

A jak ktoś chce się zabawić to proponuje nauczyć się tego http://pl.youtube.com/watch?v=fH2JX32l9Uo

Sprawdzanie dysków

Cytat:heh a skad jestes?(ja Rzeszów) do mnie też doszły słuchy że dzieją sie ostatnio takie akcje...a z ciekawości jak to jest ...mozna miec pirackie płyty i programy na własny uzytek?



Lubelskie :) Ja słysząłm już dużo rzeczynp. że za każdą mp3 płaci sie 3,50 a za posiadanie pirackiego XP jets sprawa w sądzie czy ileś tam sie płaci.Ale wydaje mi sie że piractwo to jets wtedy kiedy ściągasz piosenki z internetu,nagrywasz na płyte a potem rozpowszechniesz z resztą nei wiem.

muzyka

Musze Cie zmartwić. Jakie kolwiek pobieranie piosenek z interentu jest kradzieża i nie ejst legalne. Nie masz licecji na te piosenki. Niewiem czy zauwarzyłeś ala ejesli kupisz w sklepie płyte to ma ona taki znaczek srebryny. oN jest licencja na tą muzyke. Jesli sciagasz muze z netu to jest to nielegalne. Autro tej muzyki nie ma z tego tytułu żadnych korzyscie.

Tak samo mozna powiedzieć że pobieranie muzyki przez rózne programy suzace do tego (np. emule) tez jest legalne. Bo w rzeczywistosci jest. Bo to jest całkowicie legalna wymiana plikmi w internecie. Ale jest nielegalne trzymanie jak na kompie ponieważ niemasz na mia licencji.

Śmieszne

W Stanach Zjednoczonych zapadł pierwszy wyrok w sprawie nielegalnego udostępniania muzyki przez Internet. Mieszkanka stanu Minnesota została skazana na 220 tysięcy dolarów grzywny.
W ciągu ostatnich 4 lat amerykańskie firmy fonograficzne oskarżyły ponad 26 tysięcy osób o nielegalne ściąganie lub udostępnianie muzyki przez internet. Niemal wszyscy poszli na pozasądowe ugody i zgodzili się zapłacić po kilka tysięcy dolarów kary.

30-letnia Jammie Thomas, matka dwójki dzieci, jako jedyna postanowiła walczyć z amerykańskim przemysłem muzycznym i przegrała. Sąd Federalny z Minnesoty uznał ją za winną nielegalnego rozpowszechniania 24 piosenek za pomocą programu Kazaa. Za każdą z nich kobieta musi zapłacić po 9250 dolarów odszkodowania.

Zasądzona kara w wysokości 220 tysięcy dolarów wielokrotnie przekracza jej roczne dochody. Oznacza to, że prawdopodobnie ogłosi ona bankructwo. Szacuje się, że na świecie około 15 procent użytkowników szybkiego internetu nielegalnie ściąga muzykę. Na każdą legalnie kupioną przez internet piosenkę przypada 25 nielegalnie pobranych plików muzycznych. Firmy nagraniowe tracą w ten sposób miliardy dolarów.

L I S T O P A D O W K I 2004

Bramko na audioksiążki wchodzisz w część dla dzieci, masz tam kolorowanki/zabawy, muzyka i piosenki, programy edukacyjne. Wybierasz sobie co akurat chcesz ściągnąć. Po kliknięciu wybranej zakłądki masz posty tak jak na forum z nazami płyt. Wybierasz co cię interesuje i wchodzisz. W treści masz zawsze podany link do serweru na którym dana płyta się znajduje. Nie wiem czy kiedyś ściągałaś już coś z takich serwerów. Jeśli nie to chętnie pomogę ale najlepiej by było na gg poniewaz na każdym jest trochę inaczej i ogólnie nie da się tego wytlymaczyć jak ktoś nie ma przed sobą. Opis można znaleść też w internecie np wpisz w google : jak ściągnąć z gigasize.
Na każdym z tych serwerów są ograniczenia i za wiele w ciągu doby nie można ściągnąć. Chyba że się wykupi płatny dostęp. Podam jeszcze jeden link do piosenek, które można ściągnąć bez limitu: http://www.4shared.com/di...Dla_dzieci.html i http://www.4shared.com/di...ae/sharing.html
wchodzisz tu w wybrany katalog klikasz zielony globus, czekasz aż na stronie pojawi się tabelka z napisem download file, klikasz ten napis i zaczynasz ściąganie. Jakby co pisz na gg.
Jeśli chodzi o gry z Komputerowej Gratki to polecam Tęczowy Festyn w pierwszej kolejności, kolejne są częściowo trochę trudniejsze ale z pomocą rodzica da się pokonać zadania. Na stronie producenta Komputerowej Gratki znajdziesz wszystkie informacje na temat tych gier, co która zawiera.

Ściągać czy nie? Oto jest pytanie...

za onet.pl
Cytat:220 tys. grzywny za ściąganie muzyki z sieci
W Stanach Zjednoczonych zapadł pierwszy wyrok w sprawie nielegalnego udostępniania muzyki przez Internet. Mieszkanka stanu Minnesota została skazana na 220 tysięcy dolarów grzywny.
W ciągu ostatnich 4 lat amerykańskie firmy fonograficzne oskarżyły ponad 26 tysięcy osób o nielegalne ściąganie lub udostępnianie muzyki przez internet. Niemal wszyscy poszli na pozasądowe ugody i zgodzili się zapłacić po kilka tysięcy dolarów kary.
30-letnia Jammie Thomas, matka dwójki dzieci, jako jedyna
postanowiła walczyć z amerykańskim przemysłem muzycznym i przegrała. Sąd Federalny z Minnesoty uznał ją za winną nielegalnego rozpowszechniania 24 piosenek za pomocą programu Kazaa. Za każdą z nich kobieta musi zapłacić po 9250 dolarów odszkodowania.
Zasądzona kara w wysokości 220 tysięcy dolarów wielokrotnie przekracza jej roczne dochody. Oznacza to, że prawdopodobnie ogłosi ona bankructwo. Szacuje się, że na świecie około 15 procent użytkowników szybkiego internetu nielegalnie ściąga muzykę. Na każdą legalnie kupioną przez internet piosenkę przypada 25 nielegalnie pobranych plików muzycznych. Firmy nagraniowe tracą w ten sposób miliardy dolarów.


Chyba jednak skończy się ściąganie muzyki i filmów

Piractwo

Cytat:Dzięki Bogu powoli się to zmienia... nie wiem w jaki sposób ale się to zmienia.


Składa się na to kilka czynników. Napewno teraz mamy doczynienia z modą na oryginały, jeśli można to nazwać modą. Jeśli chcesz by koledzy po wejściu do pokoju podziwiali twój zbiór płyt - miej je wszystkie legalne. Nie sztuką jest mieć 150 gier pirackich - sztuką jest mieć 3 legalne... Koeljny aspekt to napewno obawa społeczeństwa przed wejściami do domów. A wiadomo, że techniki namierzenia są teraz bardzo dokładne, policja współpracuje z providerami internetu, więc nie myśl sobie, że właśnie ściągana najnowsza piosenka w sieci p2p nielegalnie (bo można to robić także legalnie - pod pewnymi warunkami)nie będzie tą ostatnią...
A co do zarabiania, to każdy orze jak może i ja np. zaczynam zarabiać od roku małe pieniądze na tworzeniu stronek i programów, z czego część idzie na legalne oprogramowanie

Piractwo


film.gildia.pl:Jak donosi Informacyjna Agencja Radiowa włoski Sąd Najwyższy uniewinnił dwóch studentów politechniki w Turynie ściągających z internetu chronione prawem autorskim filmy, piosenki i programy komputerowe i skazanych za to wyrokiem Sądu zarówno I jak i II instancji.

W uzasadnieniu wyroku Sąd uznał, że nie robili oni tego dla zysku, a jedynie prowadzili bezgotówkową wymianę z innymi użytkownikami. Za udostępnianie ściągniętych przez siebie piosenek czy filmów, dostawali to, co mieli do zaoferowania inni internauci. Wyrok jest prawomocny.

Orzeczenie skrytykowali już przedstawiciele przemysłu fonograficznego oraz stowarzyszenia włoskich kompozytorów i autorów.

Isis Gee- For Life (Poland 2008)

Cytat:Chcecie poprawić pozycję Isis na Europrediction jeżeli tak to napiszcie ale mówie nie jest to całkiem sprawiedliwe poprostu ściągacie program Steganos Internet Anonym wybieracie ip z jakiegoś innego kraju i możecie oddać głos na isis czy tak zrobicie to tylko zależy od was ja was nie namawiam

Ja się tylko zastanawiam po co. Co tak naprawdę da sztuczne nabijanie sondaży? W maju nikt sztucznie nie podbije głosowania. A czy ludzie naprawdę głosują na piosenki, które przewodzą w sondażach? ÂÅąmiem wątpić. Głosują na to, co im się podoba, niezależnie, czy w sondażu to jest na miejscu 1 czy 21. Czy gdyby ktoś Wam w maju powiedział "Głosuj na Szwecję, bo jest pierwsza w sondażu!", to wszyscy murem zagłosowalibyście na nią? Domyślam się, że nie wszyscy. Może ja jestem niedzisiejszy, mało inteligentny i nierozgarnięty, ale w takim razie wyjaśnijcie mi proszę, jaki cel ma nabijanie sondaży polskiej piosence? Bo naprawdę nie rozumiem.

Roundsound

Witam.
Szukacie w internecie krótkich piosenek do Roundsounda, nie możecie znaleźć?
Oto sposób!
Aby zrobić muzykę do roundsound wystarczy ściągnąć program z załącznika i nauczyć się go obsługiwać.

Po instalacji włączamy program, otwieramy muzyczkę i wybieramy początek roundsounda czyli "Select Start".
Kiedy to się skończyło wybieramy koniec roundsounda czyli "Select End".
Jeżeli chcesz to odsłuchać klikasz "Play selected".
A kiedy chcesz to zapisać klikasz "Save".

Po zrobieniu roundsounda, jak muzyczka już będzie zrobiona, to wrzucasz ją do siebie na serwa do katalogu cstrike/addons/amxmodx/plugins (najlepiej wrzucać przez total commander) a potem wbij do cstrike/addons/amxmodx/configs/plugins.ini i na szarym końcu dopisz roundendsound.amxx

Pozdrawiam.
Poradnik by .jastszOmp.

szukam piosenki Blue Systemu I WILL SURVIVE .. POMÓRZCIE !!

czesc wzystkim . szukam piosenki i will survive(album hello america) blue systemu (obojetnie w jakim formacie ) nigdzie jej w internecie nie ma chociaż inne blue sytemu sa bym był ogromnie wdzięczny gdyby ktos mi podal asres gdzie mozna ją ściagnąc (stronke lub przez jakis program ) albo może ktos ma ja usiebie na hdd albo na płycie to może by mi wysłał przez g albo w jakis inny sposób ..plz pomórzcie !!

Mulący internet w Windows Server 2000

Witam mam problem: korzystałęm kiedys z Windows 2000 Professional a teraz korzystam z Windows 2000 Server na tym samym kompie no i mam problem który dotyczy szybkosci działania mojego łącza (64kb/s) to jest mało ale zauwazyłem w Windows 2000 Server ze jak sciagam piosenki to idzie to bardzo powoli pomimo tego ze piosenka ma wiele źródeł z których ją pobieram ( korzystam z programu Bearschare). W windows 2000 Professional było inaczej , wsztsyko szybko szło, hmm moze to problem w usługach no ale nie wiem którą wyłączyć a którą włączyć zeby wszystko było jak w windows 2000 Professional. Pozdraiwam Prezes P.S Nie odpisujcie mi ze mam sformatowac dysk i wgrac Professionala bo potrzebuje wersje Server.

Manchester - moja i Twoja nadzieja

Dawno mnie nie było i tutaj, na forum, i na stronie zespolu Manchester... Ostatnio dostałem jednak na maila powiadomienie o wygranej Manchesteru w jakimś konkursie i informację o zblizającej się płycie. Postanowiłem wiec odwiedzić dawno nie odwiedzaną stronę i... szok. Tak jak napisałem w tytule tego tematu, tak teraz mogę śmiało napisać "Już nie ma nadziei...". Członkowie zespołu zrobieni na lalki w stylu emo (najbardziej zawiódł mnie wokalista, który wydawał się być bardzo naturalny, a tu się okazuje, że dał się ubrać w obcisłe ciuchy i umalować - zresztą jak reszta zespołu), a na ich płycie piosenki, które od dawna mozna znaleźć w najprostszym programie do sciagania muzyki z Internetu. No tak... Poczuli kasę i dali się prtzekonać wytwórni, że muszą zostać polskim Tokio Hotel (ble!). Cały mój zachwyt (ba, myslę, że nie tylko mój) był całkowicie niepotrzebny. To żałosne, co członkowie zespołu ze sobą zrobili, już są kukiełkami firmy fonograficznej i show-biznesu... Żenujące. Tacy ludzie nie są nam potrzebni na polskiej scenie muzycznej, już mamy takich i to za dużo! Mam nadzieję, że już nigdy nie usłyszę o zepsole "Manchester".

Jako, że jestem założycielem tego tematu, proszę o jego usunięcie, ponieważ teraz nijak ma on się do tego, co sobą przedstawia wyżej wymieniony "band".

Prasówka

Mnie się takie stanowisko sądu podoba

We Włoszech wolno być piratem

Włoski Sąd Najwyższy wziął w obronę dwóch studentów, którzy ściągali z internetu filmy, piosenki i pełne wersje programów komputerowych. Uznał, że nie popełnili przetępstwa.

Na ponad trzy miesiące aresztu skazały już internautów sądy dwóch instancji. Ale Sąd Najwyższy ten wyrok uchylił. Uznał, że mężczyźni nie zarabiali na swoim "hobby".

Przepisy zakazują pobierania z sieci chronionych prawem autorskim plików, by następnie odstąpić je innym użytkownikom. Tak też działalność dwóch studentów politechniki w Turynie zinterpretował tamtejszy sąd. Sąd Najwyższy uznał jednak, że do skazania to nie wystarcza. Bo choć młodzi Włosi faktycznie udostępniali innym swoje zdobycze, to nie dostawali za to pieniędzy, a jedynie kolejne pliki.

Orzeczenie skrytykowali już przedstawiciele przemysłu fonograficznego oraz stowarzyszenia włoskich kompozytorów i autorów. Mówią oni o niebezpiecznym precedensie. Udostępnianie w sieci materiałów, pobranych do prywatnego użytku, jest według nich równoznaczne z piractwem.

źródło:

Programy do ściągania muzyki.

Aresa? Mi się coś pokićkało, bo wyszło na to, że mam płatnego Aresa, a używam go nic nie płacąc

Mam kilka programów P2P, ale genaralnie kożystam z Bearshare, bo jest chyba najlepszy. Tylko w linkach powyżej, jest umieszczona raczej najgorsza, nie posiadająca żadnych zasobów wersja... Proponuję umieścić Bearshare 5.2.5., bo ta pierwsza, do najlepszych nie należy...

Z Emula nie sciągam, bo raczej nie chcę się w domu spodziewać policji. Jest za wolny, po prostu mi sie nie podoba.

No, ale tak czy siak, każdy program P2P, jest nielegalny. Ba, nawet każdy inny plik sciągnięty z internetu, za którego nic sie nie zapłaciło, jest nielegalny... Koleżanka musiała skasować 20000 piosenek, ze strachu przed policją, jaka wtargnęła do domu... jej sąsiadki. Tak trochę żal, bo tyle, nigdzie nie zapisanej muzyki, po prostu przepadło. Programów P2P raczej nie polecam, bo w momencie złapania przez policję, za każdą nielegalną mp3, jest nakładana kara, co w realu kumuluje się nawet do kilkudziesięcu tysięcy złotych...

Ja nic nie mówię, ale się tak trochę boję x)

Post #2

http://www.programs.pl/program,38.html

Proszę, to link do najlepszej wersji Bearshare'a, obsługiwanej przez wszystkie systemy.
Znacznie większe zasoby, niż w wersji V6. Szybsze sciąganie, kolejki. Z resztą kto testował nową wersję, na pewno powrócił do starej, po jest po prostu niebo lepsza i nawet się z nią nie równa.

Pozdrawiam (;

Edytuj!

Muzyka z "Piratów"

Cytat: Polecam wam bardzo serdecznie te stronę, którą podała Behemotka! (cały czas całe imię piszę ) ... Słucham tam często muzyki bo wybór jest ogromny... czego bym nie wpisała - mam. Poza tym - utwory zapisują mi się jako mp3-ójki w plikach internetowych i... bez ściągania i zbędnego denerwowania się - znajduje się w ich posiadaniu ...



Dobra, dzięki Niebiosom się tam zalogowałam tylko teraz mi powiedzcie, jak zapisać te piosenki????? Wiem, jestem ciężko kapująca, nie znam się, ale przede wszystkim strona jest w egzotycznym języku angielskim Byłabym ogromnie wdzięczna, gdyby mi ktoś powiedział

Cóż u mnie, z uwagi na to, że posiadam Total Comandera do przeglądania plików, mp3-ójki te zapisują się same w plikach Temporary Internet Files, czyli w plikach tymczasowych. U mnie jest to dysk C, coś takiego jak Documents and Settings. Pewnie u innych wygląda to inaczej, więc ciężko mi powiedzieć jak zapisać je z innego komputera. U mnie patent działa.

Hehe, to co napisałać to dla mnie czarna magia... Jedyne wyjście: trzeba sobie skombinować program do ściągania muzyki. Na razie będę się zadowalać słuchaniem jej z neta

Porady

Jak wstawić obrazek do postu?

Wchodzisz na stronę http://imageshack.us .
Kilkasz na Przeglądaj i wybierasz zdjęcie
Klikasz na Host it
Kopiujesz Drugi link i wklejasz go w odpowiednie miejsce postu
Jeśli chcesz wkleić inne zdjęcie klikasz na Żabę

Innym sposobem jest znalezienie linku do obrazka w internecie i napisanie w poście [img]adres_obrazka[/img].

Jak ściągnąć plik z rapidshare?

Rapidshare to program, który służy do ściągania odcinków seriali bądź telenowel, piosenek, czy filmów. Żeby z niego skorzystać należy:
Wejść na link, na którym znajduje się to, co chcesz ściągnąć
Na samym dole strony znajduje się tabelka. Należy nacisnąć napis "Free"
Powinny pojawić się trzy cyferki, lub litery, a obok nich puste pole. Należy przepisać te cyfry (ewentualnie litery) w tamto miejsce.
Następnie należy nacisnąć "Download"

Kajko, Kokosz i DRM

Znalazłem w internecie krótkometrażową próbkę filmu "Kajko i Kokosz". Cóż z tego,że mozna go "ściągnąć za darmo" na swój komputer. Do jednorazowego odtworzenia potrzebny jest system windows, dostęp do sieci oraz uiszczenie opłaty w wysokości 4zł.
Na moim linuxie mogłem się zadowolić jedynie obejrzeniem 15 sekundowej próbki.
W taki sposób po raz pierwszy zetknąłem się z DRM (Digital Rights Management).
Przegoglowałem trochę internet i dowiedziałem się co nieco. DRM ma przed sobą przyszłość, włąśnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosło stosowny projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim.
Smutno będzię żyć w świecie, gdzie "... piosenkę można odsłuchać tylko na jednym odtwarzaczu, zakupiony film sam skasuje się po kilku miesiącach, programu telewizyjnego nie da się nagrać na wideo, a pożyczenie książki koledze będzie przestępstwem, za które grozi więzienie..."

Można mówić, że prawo takie pozwala twórcom spokojnie tworzyć bez obawy o materialną egzystencję. Ale paradoksalnie ustawa taka odbiera twórcom większośc praw do ich dzieł na rzecz pośredników.

Co ja będę zresztą pisał, tu jest list otwarty, pod którym można się podpisać.

polskie country

Cytat: Koledzy mam bardzo wolny internet i jak bym spakował i chciał wysłać na jakis serwer to raz że plik by wgrywał się kilka godzin, a dwa że by wygasł. BearShare mówiąc wprost dało dupy i mało które piosenki możecie ściagnąć, wiem bo już wiele osób o tym mi mówiło, ale przepraszam bo nie mam pojęcia o co w tym chodzi, jeżeli ktoś zna jakiś dobry sposób na podanie tych piosenek to czekam na propozycje, tylko ma to być cos co nie wygasa i można raz dwa wgrywać mp3.



Najprostszym i najpewniejszym sposobem jest program eMule. W jego ustawieniach wskazujesz katalog w którym na Twoim kompie masz zgrane kawałki i każdy kto chce ściąga je bezproblemowo. Emula ma chyba każdy.

Co wolno Włochom, nie wolno Polakom...

Co wolno Włochom, nie wolno Polakom...

21 Sty 2007 r.

Włoski Sąd Najwyższy wziął w obronę dwóch studentów, którzy ściągali z internetu filmy, piosenki i pełne wersje programów komputerowych.

Uznał, że nie popełnili przestępstwa.

Na ponad trzy miesiące aresztu skazały już internautów sądy dwóch instancji.

Ale Sąd Najwyższy ten wyrok uchylił.

Uznał, że mężczyźni nie zarabiali na swoim "hobby".

Przepisy zakazują pobierania z sieci chronionych prawem autorskim plików, by następnie odstąpić je innym użytkownikom.

Tak też działalność dwóch studentów politechniki w Turynie zinterpretował tamtejszy sąd.

Sąd Najwyższy uznał jednak, że do skazania to nie wystarcza.

Bo choć młodzi Włosi faktycznie udostępniali innym swoje zdobycze, to nie dostawali za to pieniędzy, a jedynie kolejne pliki.

Orzeczenie skrytykowali już przedstawiciele przemysłu fonograficznego oraz stowarzyszenia włoskich kompozytorów i autorów. Mówią oni o niebezpiecznym precedensie. Udostępnianie w sieci materiałów, pobranych do prywatnego użytku, jest według nich równoznaczne z piractwem.

Artur Rumianek - www.dziennik.pl

Co w głośnikach gra...

Cytat: Ostatnia piosenka w wykonaniu Annie Lennox jest również bardzo ładna i nastrojowa.

Cytat: Nawiasem mówiąc - wiecie gdzie można ściągnąć cały OST, z pominięciem Torrenta, Emula itp programów?


Mogłabym Ci wysłać to spakowane (50mb), ale nie pozwoli mi na to moje dziurawe połączenie internetowe :/ Może ktoś inny, kto ma ten OST na dysku wrzuci to na yousendit i kto będzie chciał to sobie ściągnie ;) Jeśli nie, to najwyżej wyślę Ci utwór po utworze...
Już nie musisz:) *wsłuchuje się*

U mnie "The Roundhouse Tapes" *-*

iTunes na Windows

Cytat:Z tego co wiem iPod jest po podłączeniu widoczny jako dysk więc nie wymaga
specjalnej aplikacji do kopiowania na niego. "Kombajnów" do kopiowania na
player raczej nikt używać nie będzie. Poza tym to całe "zarządzanie" jest
mocno naciągane skoro nawet obsługa i edycja tagów jest tak marna.



Ja tam sprawdzalem i dziala calkiem OK. A zazadznie... moze WinAmp
zarzadza lepiej (poza tym, ze tak wszystko trza robic samemu)

Cytat:| i kupowania muzyki w
| iTunes Music Store. I dlatego QT 6.4 jest niezbedny, bo w nim jest
| zaimplementowany  DRM (Digital Rights Management) pozwalajacy sciagac
| muzyke i odpowiednio ja kopiowac (lub blokowac to kopiowanie). Got it?

No to jest to w takim razie program do handlu muzyką... Ale czy da się
odsprzedać komuś tak zakupione utwory tak jak można to zrobić z płytą CD???



Czlowieku, ostatnio takie czasy. Prawie kazda firma wydaje wlasny
program do sciagnia i DRM. Niestety, jezeli uwazasz, ze iTunes to robi
gorzej od innych to oznacza po prostu tyle, ze nie uzywales zadnego innego.

Cytat:

| Porownywanie iTunes do Media Playera w Windows jest cokolwiek jednak
| uwlaczajace (zwlaszcza od kiedy sie dowiedzialem, ze aby kodowac cos do
| MP3 trzeba w nim cos sciagnac dodatkowo albo nawet kupic - nie pomne
| juz).

Fakt! 173 kb enkoder! Dociąga się i po problemiie! Jest co prawda bezpłatny
ale nie jest standardowo dołączany.



Kiedys uzywalem PC do odgrywania i ripowania mp3. Jakos dziwnie slucham
i ripuje piosenki z cd na wolniejszym maku. Od tamtego tez czasu moje
mp3 jakos ladniej brzmia.

Cytat:


Ale ludzie tak lubia. Dostaja kombajn do wszystkiego, ale jecza, ze
instalator ma 20MB. Dostaja jeden z najlepszych sklepow internetowych i
jecza, ze to nie player a program do handlu muzyka.

Powiem tak: Get a life! Bo to jest po prostu zalosne.

Pzdr,
Krzysie-k

PeerBox

Program ten jest połączeniem internetowego bloga z programem p2p. Każdy zakłada coś na zasadzie własnej wizytówki gdzie wpisuje swoje dane oraz zainteresowania, ogólnie informacje o sobie. Można dodać (uploadować) do swojego profilu swoje zdjęcie i filmy co przypomina trochę youtube'a ;)
Samo szukanie/sciąganie plików jest bardzo proste i szybkie. Jest też bardzo fajna funkcja... np w radiu słyszymy piosenkę która wpadła nam w ucho i chcemy ją sciągnąc ale nie znamy artysty/tytułu i tu dzieki opcji rozpoznawania piosenek (która dziala na zasadzie nagrania fragmenty piosenki ktora jest wyslylana na serwer i po chwili pokazuje sie nam jej tytuł oraz opcje skąd możemy ja sciagnać :)) i co dziwo opcja naprawde działa! 80 % piosenek wykrył mi bez trudu :) ale w najnowszej wersji tej opcji już nie widzę ... mam nadzieje, że jestem tylko ślepy ;)


jedyną wadą to sam fakt, że płacimy za połączenie z internetem ale program działa także sposobem via bt ;) i wtedy nic nie płacimy :)

program całkowicie darmowy i do pobranie TU :)

supported phones

edit: niestety już tej opcji nie ma i nawet wyszukiwanie piosenek już nie jest takie calkiem proste
będę szczery najnowsza wersja to shit. Nie można ściągać piosenek (wyszukuje tylko te za ktore trzeba placic) a starsze wersje musza byc upgradeowane ;|

25 milionów piosenek ściągniesz za darmo

Przez szereg lat przemysł muzyczny toczył walkę z internetem. Jednak o ile internetowe serwisy sprzedające piosenki na sztuki były małym krokiem naprzód, to serwis Qtrax trzeba będzie nazwać prawdziwym skokiem. Od jutra każdy, absolutnie za darmo i bez żadnych ograniczeń, dostanie dostęp do 25 milionów piosenek.

P2P (peer to peer) - słysząc nazwę tego systemu komunikacji internetowej, prezesi największych muzycznych koncernów z wściekłości toczyli pianę z ust. Właśnie dzięki niemu, od wielu lat internauci bezpłatnie udostępniają sobie nawzajem muzykę.

Wobec niepowstrzymanego wzrostu popularności internetu, co bystrzejsi postanowili na muzyce w sieci zarobić. Tak powstał między innymi lider sprzedaży muzyki przez sieć - serwis iTunes Store, który umożliwia zakup pojedynczych utworów muzycznych i ściągnięcie ich na komputer czy odtwarzacz mp3. Ale nie wszystkich stać, by za jeden "kawałek" płacić 0,79 dolara, czyli prawie dwa złote. Co więcej, iTunes Store nie jest dostępny dla internautów z Polski.

Teraz czeka nas prawdziwa rewolucja dostępu do muzyki. O północy czasu amerykańskiego (ETC), czyli o piątej rano czasu polskiego, wystartuje groźna dla iTunes Store konkurencja - serwis Qtrax, oparty na systemie P2P. Darmowy program Qtrax Player umożliwi ściągnięcie na komputer do pięciu milionów utworów muzycznych już teraz, a docelowo - nawet do 25 milionów "kawałków".

Serwis Qtrax wspiera wielka czwórka wytwórni muzycznych - EMI, Universal Music, Sony BMG i Warner Music - które jeszcze niedawno wykładały miliony dolarów na walkę z darmowym ściąganiem muzyki - pisze "The Times". Przygotowania do otwarcia serwisu trwają już pięć lat, a wydano w tym czasie 30 milionów dolarów.

Qtrax na razie będzie dostępny tylko w USA i w Europie, wyłącznie dla użytkowników systemów Windows XP/Vista. Posiadacze komputerów Macintosh będą mogli cieszyć się darmową muzyką od 18 marca - obiecują twórcy serwisu. Koszty udostępniania muzyki pokryją wpływy z reklam. Niestety, mają się one pojawiać w trakcie jej słuchania. Jak będzie to wyglądać w praktyce? To okaże się już nad ranem.

Cytat:http://www.qtrax.com/

Policja sprawdza sieć

Cytat:Kradzież popełniona w sieci nie pozostaje anonimowa. Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja.
Bać się może każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy i oprogramowanie lub ma na komputerze nielegalne programy. Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video szacuje, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Podkreśla jednak, że nie są oni anonimowi. Dodaje, że jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie. I to właśnie wykorzystuje policja. - Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa.

- Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta - relacjonuje policjant.

Źródło: dziennik.pl



Ku przestrodze...

policjanci ścigają internautów

Cytat:Uwaga na P2P - policjanci ścigają internautów
"Dziennik": Kradzież popełniona w sieci nie pozostaje anonimowa. Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja.
Bać się może każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy i oprogramowanie lub ma na komputerze nielegalne programy. Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video szacuje, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Podkreśla jednak, że nie są oni anonimowi. Dodaje, że jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie. I to właśnie wykorzystuje policja. - Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa.

- Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta - relacjonuje policjant.

Więcej na ten temat w "Dzienniku".


źródło Onet.pl

Panowie radiowcy a wy skąd bierzecie swoją bazę muzyczną do radiostacji ?

Jak widać to zpav a nie zaiks wziął się za walkę z piractwem internetowym, pytanie tylko kiedy oprócz P2P zostanie zauważony problem stacji internetowych ? jutro?, za tydzień ?, za miesiąc? o ile już nie został zauważony. Mało tego stacje, które opłacają tylko ZAiKS również podlegają karze...

Czy to oznacza początek końca większości stacji internetowych ?

milka: temat przeniosłem.

"The INTERNET is for PORN!"

[COLOR=GOLD]AVE...

Internet służy do wymiany informacji. Pornografia też jest informacją. Wielu ludzi, zwłaszcza młodzież, właśnie w tym celu używa Internetu. Przez długi czas słowo "sex" było na pierwszym miejscu rankingu najczęściej wyszukiwanych słów. Teraz już nie jest, albowiem prawie wszystkie strony z pornografią są płatne lub rozsyłają trojany czy dialery. Teraz do wyszukiwania zdjęć czy filmów używa się programów p2p. I też można się naciąć. Kumpel mój pobrał sobie dyskografię zespołu Ayeron, w formie pliku .rar, ale nie mógł go otworzyć, a było to ponad 950Mb. Zostałem zawezwany w celu ratowania muzyki. Po 5 minutach okazało się, że trza zmienić rozszerzenie na .avi, a sam plik był gejowskim filmem porno.

Sam zaprzestałem szukać gołych dziewoj w Internecie już dawno temu. Obecnie szukam informacji technicznych, ebooków, filmów, czasem konkretnych piosenek. Muzykę ściągam czasami, gdy wyjdzie coś ciekawego lub gdy usłyszę ciekawy kawałek. Pobieram dużo seriali, bo nie mam jak ich oglądać w TiVi. Ponadto używam sieci do komunikacj, kiedyś grałem online, ale przestałem, gdy się okazało, że wszyscy cheatują oprócz mnie... Pogody nie sprawdzam, bo i tak z domu ne wychodzę, a w totka to nie gram. Miałem zajęcia z rachunku prawdopodobieństwa.

P.S. Coś jest chyba nie tak, albowiem przy pisaniu tego postu zamiast układu klawiatury "Polski (programisty)" miałem "Polski (214)" i to nie wina ustawień u mnie...[/color]

--
Nigdy nie jest tak źle, by gorzej być nie mogło... Gdy gorzej być nie może, to znaczy, że będzie lepiej...

Nocą ludzie śpią spokojnie w swoich łóżkach tylko dlatego, że na straży stoją mężczyźni o surowych obliczach, gotowi stosować przemoc w ich imieniu.

Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure.

MATA MI NIE DZIAŁA. POMOCY!!!

martusssia Na stepmanii z płyty są piosenki wgrane w program jeśli zainstalowałaś sobie stepmanię z internetu to musisz jeszcze do tego ściągnąć piosenki (a to skąd je wziąć to na forum jest napisane), no i potem zmapować matę trzeba.

Przesyłanie zdjęć z aparatu na PC-ta.

No ja to widzę tak, za parę lat:
wracam do domu z plenerku. W momencie, gdy wejdę, aparat natychmiast komunikuje się bezprzewodowo z komputerem i wysyła zdjęcia. Zanim ściągnę kurtkę zdjęcia są już przesłane do komputera, który za pomocą specjalenego programu rozpoczyna ich analizę pod kątem wartości artystycznej. Ściągam buty, wkładam kapcie, a komputer ma już wyliczoną ilość alkoholu, którą muszę przyjąć, by móc oglądać te zdjęcia bez lekkiego zdegustowania. Bezprzewodowo łączy się z lodówką i kredensem, by wykonać operację zapytania o zasoby. Stwierdziwszy ich niedostatek, łączy się z kolei z bankiem, by określić na jakiej klasy trunek mnie stać. Wreszcie składa zamówienie w sklepie winnym po drugiej stronie ulicy. Nim wejdę do pokoju, komputer już stara się poprawić mi nastrój, puszczając piosenkę "Don't Worry Be Happy" i, dbając o to, bym miał niezbyt dołujący poziom odniesienia, blokuje mi dostęp do stron alkosa, fafniaka, dzerry'ego i jeszcze paru innych. Pozwala czytać forum, z której to możliwości skwapliwie korzystam. Wkrótce rozlega się dzwonek do drzwi i oto goniec przynosi mi wino, którego nie zamawiałem, no ale trudno. Ponieważ chcę wreszcie zobaczyć zdjęcia, spożywam wino (jak mus to mus), a komputer, poprzez wbudowany w myszkę czujnik, na bieżąco mierzy stężenie alkoholu w moim organizmie, na zachętę puszczając piosenkę "Prawy do lewego". Ponieważ nie mam zwyczaju wypijać jednym haustem całej butelki wina, osiągnięcie stanu, w którym uzyskam dostęp do swoich zdjęć trochę trwa, więc dla zabicia czasu zaśmiecam forum durnymi postami. Tymczasem komputer dla zabicia czasu robi mi zdjęcia kamerką i bezprzewodowo wysyła do adwokata mojej żony, który dzięki temu udowodni, że jestem uzależnionym od internetu alkoholikiem, niezdolnym do życia w podstawowej komórce społecznej, czyli rodzinie. Gdy komputer uzna, że moje poczucie estetyki jest już dość wypaczone przez działanie alkoholu, pokazuje mi wreszcie moje zdjęcia, puszczając piosenkę "What a Wonderful World". Ukołysany ciepłym głosem Armstronga oraz krążącym w mych żyłach trunkiem zasypiam z błogim uśmiechem na twarzy. Chwilę później budzę się zlany potem, biegnę do szafy, otwieram, sprawdzam... ufff. Cieszę się, że mam tylko maszynki na film.

Pomocy!!! Problem ze zrzucaniem filmu...

Magda! Juz wczoraj pisalas do mnie to samo na priv i zaraz Ci odpisalem. Jesli to przez przypadek usunelas- zmodze to jeszcze raz.
Jest to opis troche obrazkowy, tak wiec jezeli ktos mi odpowie, ze sa miejsca zarezerwowane dla systemu, przekierunkowania (directions) , paging files- wiem. Ale to ma byc przystepne wytlumaczenie problemu. Jesli sie gdzies troche pogubilem ze stylistyka- przepraszam.
Chyba najpierw musze zaczac od tego co to jest „Fragmentacja Dysku twardego”.
Zapisujac na dysku najpierw system, potem wszelkiego rodzaju programy, pliki(foldery, zdjecia, teksty, piosenki, scigajac poczte, instalujac nowe programy, uaktualnienia do nich itp...) zapelniamu wolna przestrzen dysku. Potem, w miare uplywu czasu, my czesc tych danych kasujemy, przesowamy w inne miejsca, modyfikujemy. Powstaja wiec takie jakby puste miejsca miedzy plikami ktore byly wczesniej jednym ciagiem. My, zapisujac nowe dane wypelniamy po kolei te „dziury” i potem posuwamy sie naprzod, zapelniajac po kolei nastepne wolne miejsca. Powstaja jakby „fragmenty” (odcinki) plikow. Glowice dysku skacza miedzy cylindrami dysku tracac czas na znajdowanie/zapisywanie nowych/potrzebnych danych. Wystepuje wiec brak ciaglosci wewnatrz konkretnego pliku (w naszym przypadku filmu). O ile w wypadku sciagania plikow z internetu czy plyty CD/DVD, przenoszenia z innych dyskow wiaze sie to przewaznie z wydluzeniem potrzebnego na to czasu, tak w wypadku zrzucania filmu z kamery w czasie rzeczywistym czas nam nieublagalnie ucieka i co sie nie zdarzy zapisac w idealnie tym samym czasie objawia sie zgubieniem klatek filmu ktory zrzucamy. A jest to ogromna ilosc danych: 1godz. filmu w formacie DV to ok 12.5 GB
Aby mozliwosc zaistnienia takiej sytuacji zminimalizowac musimy zastosowac „defragmentacje”(pozbycie sie fragmentacji- czyli tych pustych miejsc) dysku. Defragmentujac dysk program usuwa nam luki pomiedzy fragmentami, przesuwa czastki plikow laczac je w calosc.
Standartowo kazda wersja Windowsa ma narzedzie zwane „Disk defragmentator”.

Klinij 2x Moj komputer>klikasz prawym na dysk ktory chcesc zdefragmentowac(w naszym wypadku najwazniejszy jest ten na ktory bedziemy zapisywac/ gromadzic dane)>wlasciwosci>narzedzie>defragmentuj
Lub
Start>programs>akcesoria>narzedzia systemowe>defragmentator dysku.
Jest tez kilka innych zew. programow do defragmentacji: „Diskkeeper” firmy Executive Software oraz defragmentator firmy Symantec (tej od Norton Antivirus) zawarty w Norton System Works.
Jedna uwaga o ile „Diskkeeper” radzi sobie z tym bardzo szybko to Standartowy z Windowsa jak rowniez ten od Nortona moze sie z tym bawic cala noc.
Napsz jak Ci poszlo.
Pozdrawiam

Uwaga na P2P!

Uwaga na P2P - policjanci ścigają internautów
"Dziennik": Kradzież popełniona w sieci nie pozostaje anonimowa. Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja.
Bać się może każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy i oprogramowanie lub ma na komputerze nielegalne programy. Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video szacuje, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Podkreśla jednak, że nie są oni anonimowi. Dodaje, że jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie. I to właśnie wykorzystuje policja. - Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa.

- Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta - relacjonuje policjant.

Nagonka na emułkowców!!

Dzisiaj na Onecie ukazał się ten artykuł.
Jestem ciekawa co o tym sądzicie, bo ja mam mętlik w głowie.

Cytat:Internet i komputery IAR/PAP, MFi /06:03

Uwaga na P2P - policjanci ścigają internautów
"Dziennik": Kradzież popełniona w sieci nie pozostaje anonimowa. Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja.
Bać się może każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy i oprogramowanie lub ma na komputerze nielegalne programy. Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video szacuje, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Podkreśla jednak, że nie są oni anonimowi. Dodaje, że jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie. I to właśnie wykorzystuje policja. - Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa.

- Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta - relacjonuje policjant.

Więcej na ten temat w "Dzienniku".

Instrumenty

Wczoraj w SB rozmawialiśmy na wpół poważnie o kapeli funkcjonującej wyłącznie online. Pisałem już kiedyś na temat, nieistniejącego dzisiaj, portalu MyVirtualBand.com teraz chciałbym opisać dwa wybrane instrumenty komputerowe - oba programy dostępne są na licencji GNU GPL, czyli za darmo.

ZynAddSubFX


(ZynAddSubFX na moim kompie)

ZynAddSubFX - wirtualny syntezator. Dźwięki oparte na midi, ale w wypadku instrumentów tego typu jest to plusem. Nawet Depeche Mode, czy The Hooters brzmią czasami (Hooters zawsze) jakby grali na midi. Legendarne Hammondy tez maja taka barwę.

Ten program można pobrać ze strony: http://sourceforge.net/projects/zynaddsubfx/

Hydrogen


(oficjalny screen)
Hydrogen to bardzo zaawansowany automat perkusyjny. Najciekawsza możliwością tego programu jest importowanie zestawów perkusyjnych z sampli FLAC, czyli plików niemal bezstratnych. Monza wiec za pomoca programu grac na prawdziwych perkusjach. W internecie można znaleźć wiele sampli - od legendarnych perkusji rockowych, po perkusje elektroniczne. Osobiście najczęściej gram na Yamaha Vintage z 1970.
Program można ściągnąć z http://www.hydrogen-music.org/?p=download

Inne programy:

Adobe Audition i Adobe Soundbooth CS3 - świetne edytory muzyczne. Umożliwiają edycje dźwięku, doskonale nadają się do poprawiania i modyfikacji nagranych/zagranych fragmentów.
Audacity - prosty i darmowy program stanowiący alternatywę dla wyżej opisanych edytorów.
Cubase SX - Sekwencer. nagrane fragmenty, zapisane w plikach dźwiękowych można układać w piosenkę za pomocą sekwencera.

Tym, którzy lubią muzykę a nie zamierzają robić kawałków na PC mimo wszystko polecam ZynAddSubFX - bardzo przyjemnie się na nim gra.

Anonimowość w sieci część 2

Cytat:jest to bodajże w USA. A cóż tam takiego jest? Otóż możesz nabyć legalnie każdą piosenkę która chcesz przez internet. Tam płacisz tylko za jedną piosenkę - nie płacisz za całą płytę z której i tak połowa piosenek nie będzie Ci się podobać.



w wielu miejscach na świecie można w ten sposób kupować muzykę, w Polsce również - np. sklep.mp3.wp.pl problem w tym, że pliki tam zamieszczone są zabezpieczone DRM i krótko mówiąc ograniczają Twoją wolność. sam nie wiem czy nie lepiej wtedy kupić płyty i móc normalnie kopiować ją sobie wedle uznania i dzielić się nią z rodziną/znajomymi.

co do samych nalotów to głównym ich celem jest sianie strachu. praktycznie zawsze wywołują one wręcz histerię, więc efekty jak najbardziej są. w Polsce mamy taką skalę piractwa że w inny sposób nie ma jak walczyć.

a tak naprawdę ciężko byłoby kogoś skazać za samo ściąganie muzyki. mamy tak skonstruowane prawo, że praktycznie pozwala ono na pobieranie muzyki/filmów/innych dóbr zabezpieczonych prawem autorskim z małymi wyjątkami (oprogramowanie komputerowe, projekty architektoniczne, i możliwe że coś jeszcze) w ramach tzw. dozowlonego użyktu. Większość prawników uważa że jest to legalne ale zapewne znajdzie się ktoś kto pragnie udowodnić że jest inaczej.

inną sprawą jest udostępnianie dóbr zabezpieczonych prawem autorskim tutaj sprawa jest jasna. szczególnie jeśli czerpana jest przy okazji z tego tytułu korzyść majątkowa. prawda jest taka że większość programów p2p aby ściągać wymaga tak samo udostępniania i o ile założyć że będziemy udostępniać dobra bez zgody autora to korzystając z p2p jesteśmy wedle prawa, przestępcami. i na takich ludzików również skierowane "naloty" + oczywiście używających pirackie programy.

PAŻDZIERNIKOWE MAMY 2005 ( CZĘŚĆ 3)

Ach, babeczki, taki leń mnie dziś dopadł, że szkoda gadać...
Mam wyrzuty sumienia, że nic dziś nie zrobiłam w domku, ani dla dzidziusia...

zabka11 - z kosmetyków to muszę jeszcze oliwkę nową kupić, a może i jakiś płyn do kąpieli dla noworodków,
bo wodę mamy strasznie twardą i obawiam się, że będzie za bardzo wysuszała skórę Kajowi.
Poza tym jeszcze jakieś chusteczki nawilżane, bo jeszcze nie kupiłam i na razie tyle.
A z apteki koniecznie sól fizjologiczną (głównie do czyszczenia noska, ale przydaje się w rozmaitych sytuacjach),
Panadol w czopkach, no i spirytus (choć ten pewnie kupię w spożywczym ).
Zastanawiam się jeszcze nad Tantum Rosa w saszetkach dla mnie, ale chyba pozostanę przy szarym mydle,
bo się sprawdziło za pierwszym razem.

Marta29 - nie denerwuj się takim idiotą! Ależ ludzie potrafią być chamscy!
Najbardziej mnie wkurza brak wyobraźni u, zdawałoby się, dorosłych osób!!!

joasiach - żałuję bardzo, ale namiocik Akademii musiałam siobie odpuścić (w Gliwicach była 22-23 sierpnia);
siedziałam z gośćmi w domu...
A jak już będziesz na giełdzie to zapraszam na kawę - z tym, że mieszkam na drugim końcu miasta (okolice Tesco).

Fascynacja - w internecie możesz znaleźć programy do ściągania mp3 (Kazaa, Morpheus, Imesh itp.);
powinnaś znaleźć tę piosenkę!

Ania&P. - u nas też jest lista z terminami na pierwszej stronie (tyle że bez imionek):
http://www.baybus.net/vie...ghlight=#118474
No, ale możesz zrobić nową.....

Bea - 31w6d

Ściągać czy nie? Oto jest pytanie...

No i mamy pierwszy precedens
Okazuje się że jednak ssanie na własne potrzeby bez czerpania zysków może być legalne .
Skoro tak orzekł sąd jednego z krajów UE to znaczy ze w innych krajach może być to samo bo prawo państw członkowskich nie może zbytnio odbiegac od norm ogólnoeuropejskich.

Cytat:

Włoski sąd: wolno ściągać filmy z internetu

Ożywioną dyskusję wywołało we Włoszech orzeczenie tamtejszego Sądu Najwyższego, który uniewinnił dwóch studentów, ściągających z internetu chronione prawem autorskim filmy, piosenki i programy komputerowe. Sąd uznał, że nie robili oni tego dla zysku, krytycy zwracają uwagę, że z procederu korzystała nieustalona liczba internautów.

Prawo zakazuje pobierania z sieci za darmo wszystkiego, co obwarowane jest prawem autorskim, po to, by następnie odstąpić to innym użytkownikom. Tak też działalność dwóch studentów politechniki w Turynie zinterpretował tamtejszy sąd, zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji.

Młodzi ludzie skazani zostali na trzy miesiące i dziesięć dni aresztu. Sąd Najwyższy wyrok ten uchylił i uniewinnił oskarżonych, ponieważ prowadzili oni w Internecie bezgotówkową wymianę z innymi użytkownikami. Za udostępnianie ściągniętych przez siebie piosenek czy filmów, dostawali to, co mieli do zaoferowania ich kontrahenci. Zdaniem sądu najwyższego, nie było więc mowy o czerpaniu zysku.

Orzeczenie skrytykowali już przedstawiciele przemysłu fonograficznego oraz stowarzyszenia włoskich kompozytorów i autorów. Mówią oni o niebezpiecznym precedensie. Udostępnianie w sieci materiałów, pobranych do prywatnego użytku, jest według nich równoznaczne z piractwem

Instrumenty na których gracie, taby i akordy do piosenek MCR

Ok:D Wysiliłam się i dla tych którzy grają na elektryku mam taby:

>Welcome To The Black Parade<
>Dead<
>Famous Last Words<
>Ghost Of You<
>Helena<
>House Of Wolves<
>Mama<
>The Sharpest Lives<
>Teenagers<

No tyle na dzisiaj:P Jak chcecie jakąś piosenkę, nie koniecznie na elektryka to piszcie postaram się pomóc <lol> .

Myślę, że 9 piosenek narazie Wam wystarczy. Na każdej stronie są inne te taby, i dlatego ja polecem program Guitar Pro! Musicie sobie go ściągnąc, niestety w internecie ejst tylko tego demo (mam je!), ale z eMula ściągniecie pełną wersje. Dla tych, którzy o programie nie słyszeli, to mówię już na czy on polega: ściągacie sobie z takiej specjalnej strony piosenkę, którą można otworzyć w tym programie, i tam macie jak grać ją (są nuty i taby więc do wyboru do koloru). I np. Biorę piosenkę MCR i na samym dole mam takie coś i tam pisze Ray Toro, Frank Iero, Bob Bryar, Mikey Way i można sobie wybrać co/ na czym chcemy grać takżę polecam! Chyba skapowaliście o co kaman <hihi> <ma nadzieje, że tak>
Ok to życzę miłego grania!

Piractwo

Cytat:
1) Czy gdybyś miał/miała do wyboru kupno anime na dvd ( pełna seria ) za 50 zł to czy kupiłbyś/kupiłabyś czy ściągała nadal ?
2) Czy jeśli masz do wyboru zakup płyty z muzyką u pirata za 20 zł i w sklepie za 30 - 35 to co wybierasz ?
3) Czy uważasz ściągnie anime/muzyki z internetu za złodziejstwo, czy może jest to wg Ciebie coś naturalnego i tak powszechnego, że nie ma sensu tego krytykować ?
4) Czy sam fakt trudenj dostępności i wysokiej ceny danej rzeczy ( bynajmniej nie pierwszej potrzeby ) może usprawiedliwić kradzierz ?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i ewentualne komenatrze.



1. Oczywiście że całą serię - i na DVD się lepiej ogląda, i lepiej się prezentuje na półce - a gdyby nie było napisów, to pooglądałbym na necie - w ten sposób nie łamałbym prawa.
2. Ani to ani to - zazwyczaj z płyty podobają mi się max 3 - 4 piosenki, tak więc wole ściągnąć mp3.
3. Anime nie ściągam, tylko oglądam na Veoh.com/podobnych stronach - nie mam czasu na ściąganie. Co do muzyki - to uważam za coś powszechnego, skoro podoba mi się powiedzmy jedno mp3, albo szukam czegoś dla znajomych to ściągam z wrzuty/podobnego serwisu - jest to piractwo, ale się przyzwyczaiłem i nie mam wyrzutów sumienia - tak więc tego nie krytykuje.
4. Hmmm... bo ja wiem - czasami jest jak z narkotykiem (wiem, grubo przesadzam) - nawet na rzecz nie pierwszej potrzeby można się napalić, i chcieć jej jak najszybciej...wręcz natychmiast. Ale nie mogę tego w żaden sposób usprawiedliwić.

Czy jestem piratem ? Tak... Na to wygląda. Chociaż na PieCu praktycznie nie gram, jak już to w starocie/emulatory. Ale tak czy siak - muzykę ściągam... Ale czy okradłbym np. monopolowy ? Nie. Bo ,,fizyczną" kradzieżą strasznie się brzydzę - podobnie jak tą w grach online. A teraz pytanie za 200 punktów, skierowane nawet do największych przeciwników piractwa - czy każdy program na waszym komputerze jest legalny, nie licząc Nero dodawanego do nagrywarki ?

O piractwie

Cytat:Co do zmiany jakosci,to wydaje mi sie,ze po zmianie jest lepsza jakosc.Moze nie rewelacja,ale troche tak.Sam nieraz tak zmienialem pliki o slabej jakosci.No moze ja sie nie znam,ale po co byl by taki program,i dlaczego po zmianie plik zajmuje wiecej MB?


Niestety, raz obcięte rejestry nie mogą być przywrócone - konwerter sam ich sobie nie dopowie. Rozmiar może i jest większy, ale jakość pozostanie już ta sama.

Swojego czasu obliczyłem, że oryginalny track audio ma ok. 1200 kbps. Więc nawet najlepsze mp3 odpadają.

-----

Jeśli zaś o mnie chodzi i mój stosunek do mp3... Cóż, nie mogę sobie pozwolić na kupowanie w ciemno, więc w znakomitej większości przypadków oryginał nabywam dopiero po pełnym przekonaniu się, że warto. Są też takie sytuacje, kiedy choćbym i chciał mieć coś w oryginale, to nie bardzo mogę. Przykład - Invisible Circles od After Forever, w Polsce nie wydane, a wolę nie myśleć ile bym musiał dopłacić za to, że ktoś raczy mi to tu wysłać Nie ściągam jednak nałogowo z internetu - to co już mam mi w zupełności wystarcza.

Cykl wygląda zazwyczaj tak:

Test youtube'owy. Jeśli wypada pomyślnie, to szukam albumu w mp3. Jeśli i one mnie przekonały, to zaczynam rozglądać się za oryginałem i oceniać szanse na zdobycie go ;p
W przypadku gdy w którymś momencie stwierdzam, że to nie to - dalsze kroki po prostu odpadają.
No i jak to ktoś inny powiedział - trudno wydać kilkadziesiąt złotych na album, z którego raptem podobają się mi 2 lub 3 piosenki [tak mam np. z Sonatą Arcticą]... Dlatego i w takim przypadku, choć ze znikomym zadowoleniem, to jestem za mp3. Mniejsze zło, a i zaoszczędzone pieniądze można wydać na rzecz innego zespołu czy kupić np. dobry film

Bear Share

Bear Share to bardzo dobry program , osobiście go polecam ! To dzięki mniemu ściągam z internetu wiele piosenek , teledysków itp. także z seriali.

Instrukcja prawna dotycząca zasysania plików z sieci...

Cytat: Sporadyczne akcje polskiej policji, która pojawia się w domach z nakazem w ręku, są próbami zatrzymania procederu wymiany P2P


WYMIANY! Nie ściągania!
Jest tam napisane, że pobieranie plików chronionych prawem autorskim jest karalne. To prawda. Jednak osoba ściągająca pliki przez sieć P2P, (która jest legalna) nie wie, czy osoba udostępniająca łamie prawa autorskie czy nie! Docelowo należy założyć, że jeśli jakaś osoba udostępnia pliki, to ma do tego prawo, a jeśli jest inaczej, to już nie jest wina ściągającego.
Odnośnie filmów: Ja osobiście mam dostęp do telewizji internetowej i nagrywam programy telewizyjne prosto na komputer. I nie widzę w tym nic nielegalnego.

Jeśli ktoś jest prawdziwym fanem jakiejś kapeli to ma jej płyty. Ja jestem fanem Lordi, mam wszystkie ich piosenki, zarówno na oryginalnych płytach jak i w formacie MP3. A co do innych kapeli, nie zamierzam płacić 80 zł za jedną piosenkę.

Wiadomość ta nie została poparta ŻADNYM argumentem prawnym(nie został wymieniony żaden punkt ani dział). Sposób w jaki została napisana ma na celu wprowadzić czytelnika w błąd oraz go zastraszyć. Reasumując:
Wolno: posiadać i pobierać pliki MP3 i filmy.
Nie wolno: Udostępniać plików, posiadać nielegalnego oprogramowania i treści o charakterze pedofilskim.

Jeśli ktoś ma nadal wątpliwości, to nich pomyśli do czego są przeznaczone odtwarzacze MP3! Przecież gdyby MP3 były nielegalne, światowe firmy nie produkowałby, urządzeń, które mogą działać tylko wtedy gdy osoba je posiadająca popełni przestępstwo.

Edit: http://kotor2.pl/forum/viewtopic.php?t=40212
Tu przedstawiam temat założony przeze mnie 3 tygodnie temu. Tu też wystąpił zastraszanie czytelnika. Pragnę zaznaczyć, że policja zgarnęła studentów udostępniających gigabajty plików.

Piosenki Ani - spis

No właśnie, nielegalna, i mnie się już raz za takie coś dostało, właśnie na tym forum.
Pozatym polskie prawo jest i tak żle skonstruowane (chociaż dla nas to dobrze) bo z jakiegoś tam artykułu o prawie autorskim wynika że muzykę (.mp3) można ściagać z internetu ale nie można jej udostępniać w internceie, czyli jak my coś ściagnięmy nie ponosimy za to odpowiedzialności tylko ten który tą muzykę udostępnił do ściagnięcia (chociaż wiadomo jak to bywa, i tak tego kto ściagał skazują, ale wyrok jest nieprawomocny). Ale można się bronić, zobaczmy, pliki midi (tak jak nuty na keyboard) można udostępniać gdyż nie jest to wierna kopia oryginału, tak samo ktoś w sądzie moze powiedzieć, ja udostępniałem pliki .mp3 a przecież dźwięk w nich jest skompresowany czyli nie jest to wierna kopia oryginału.

czasami bywają też problemy z tekstemi piosenek czy napisami do filmów, je też prawo chroni (np. zamknięty ostatnio serwis napisy.org)

Użytek dozwolony: Można kopiować płyty tylko na swój wlasny użytek. Można nagrywać programy z TV i radia (ale nie rozpowszechniać). Z płyty możemy korzystać tylko my sami i najbliższa rodzina (czyli mieszkająca razem w jednym mieszkaniu), pożyczanie czy słuchanie z sąsiadami jest niedozwolone, jak również dyskoteki itp.

I jeszcze trochę o czasie trwania praw autorskich:
trwają w zasadzie przez cały czas życia twórcy i 70 lat po jego śmierci,
jeżeli twórca nie jest znany - 70 lat od daty pierwszego rozpowszechnienia utworu.

Jeżeli z mocy ustawy autorskie prawa majątkowe przysługują innej osobie niż twórca:
70 lat liczy się od daty rozpowszechnienia utworu,
gdy utwór nie został rozpowszechniony - 70 lat od daty ustalenia utworu;
50 lat w odniesieniu do nadań programów RTV (licząc od roku pierwszego nadania);
50 lat w odniesieniu do sporządzania i korzystania fonogramów i wideogramów (licząc od roku sporządzenia)

OK koniec wykładu o prawie autorskim, i uzbrojeni w tą wiedzę ruszajcie w świat
Jakby były jakieś pytania, to śmiało na gg 567686, tylko pamiętajcie że ja nie wiem wszystkiego, mam 16 lat i nie zamierzam zostać prawnikiem, a jeżeli chodzi wam o fachową odpowiedź to do prawnika idźcie. No możecie też poczytać tak jak ja w Komputer Świecie rubrykę "Prawnik radzi".

Manchester - moja i Twoja nadzieja

Cytat: Dawno mnie nie było i tutaj, na forum, i na stronie zespolu Manchester... Ostatnio dostałem jednak na maila powiadomienie o wygranej Manchesteru w jakimś konkursie i informację o zblizającej się płycie.

Cytat: Tak jak napisałem w tytule tego tematu, tak teraz mogę śmiało napisać "Już nie ma nadziei...". Członkowie zespołu zrobieni na lalki w stylu emo (najbardziej zawiódł mnie wokalista, który wydawał się być bardzo naturalny, a tu się okazuje, że dał się ubrać w obcisłe ciuchy i umalować - zresztą jak reszta zespołu), a na ich płycie piosenki, które od dawna mozna znaleźć w najprostszym programie do sciagania muzyki z Internetu. No tak... Poczuli kasę i dali się prtzekonać wytwórni, że muszą zostać polskim Tokio Hotel (ble!).

Cytat: Cały mój zachwyt (ba, myslę, że nie tylko mój) był całkowicie niepotrzebny. To żałosne, co członkowie zespołu ze sobą zrobili, już są kukiełkami firmy fonograficznej i show-biznesu... Żenujące. Tacy ludzie nie są nam potrzebni na polskiej scenie muzycznej, już mamy takich i to za dużo! Mam nadzieję, że już nigdy nie usłyszę o zepsole "Manchester".

Cytat:
Jako, że jestem założycielem tego tematu, proszę o jego usunięcie, ponieważ teraz nijak ma on się do tego, co sobą przedstawia wyżej wymieniony "band".



Temat nie zostanie skasowany ani zamknięty. Jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia i żyje ona jeszcze w bardzo wielu fanach. Co więcej - mojej nadziei w ostatnim czasie nic złego się nie stało. Moja nadzieja i wiara w manchester czują się znakomicie

A jeszcze coś dla Ciebie.

"Ta miłość jest jedną z najintensywniejszych, najbardziej gwałtownych, ale i najszybciej wyparowujących z serca. Jest potwornie zaborcza, często bezkrytyczna i ślepa, najczęściej niestety nieodwzajemniona. Z tą miłością się nie dyskutuje. Po prostu spada na nas bukietem róż i stertą misi, a kończy się zgniłym jajem i zapomnieniem lub, co smutne zmianą obiektu westchnień. Miłość fanów..."

"...Fanatycy deklarują, że kochają cię za to jaki jesteś, ale spróbuj zmienić się chociaż o milimetr, a znienawidzą cię jak psa..."

Z jednego z felietonów Agnieszki Chylińskiej w Machinie.
Pozdrawiam. dnia Wto 18:17, 18 Lis 2008, w całości zmieniany 2 razy

Napster...za czy przeciw?

A pamietasz historie z piosenka Merman? Byla chyba jako pierwsza w historii sprzedawana przez Internet, format nazywal sie a2b - nalezalo ja sciagnac, a pozniej zaplacic kilka dolarow by moc jej odsluchac w specjalnym programie.
Na szczescie pojawila sie konwersja (oczywiscie piracka) na mp3. Na szczescie pozniej Merman ktory mial nigdy nie zostac wydany, pojawil sie na No Boundaries.
Sprzedawany tez byl Bliss.

Moj stosunek do mp3 jest nastepujacy. Korzystam z Napstera, korzystam z mp3. Jest to najlepsza droga, nielegalna owszem, by poznac pewne piosenki wykonawcow ktorzy nie sa promowani w radiu, albo ich utwory dawno juz przestano grac. To samo mozna zrobic w sklepie plytowym, tyle ze jesli juz mozemy zrobic to przez siec, jest to znacznie wygodniejsze, nikt nie stoi za plecami i nie czeka az zwolnimy miejsce przy odsluchiwaczu.
Wierzcie, badz nie, ale jak podoba mi sie kilka piosenek z plyty kupuje ja.
Nie bede jednak kupowal calej plyty dla jednej piosenki jesli plyta bedzie kosztowac 60zl - a tyle juz prawie kosztuje. Jesli nie moge jej kupic legalnie, np na singlu, sciagne ja z sieci.
Artystom nalezy sie szacunek, wytworniom juz mniejszy, jesli wcale. W koncu to one zgarniaja kase, wyciagaja od nas niemale pieniadze, ktore do artystow trafiaja moze w kilku procentach. Wiec dlatego staram sie kupowac oryginalne plyty, w miare mozliwosci. Mysle ze nikt nie bedzie wymagal od kogos by dokonywal rzeczy niemozliwych, sciagal sobie oryginalne single zza oceanu zamiast sciagnac, w duzo prostszy sposob samej muzyki. Wiec wyznaje zasade jesli czegos nie mozna u nas kupic (w sklepach) to nie nalezy zawracac sobie glowy legalnoscia badz nie materialu. Nie mamy wyboru.
Podobnie rzecz sie ma z nagraniami koncertowymi, i innymi drobiazgami ktorych znalezc czy kupic niesposob bo sa tak unikalne ze nie pochodza nawet z niedostepnych u nas singli. Dzieki temu nieznane wykonania staja sie znane a my mozemy byc obecni w Paryzu, Berlinie, czy na 51/2 Tour, chociazby dzwiekowo. Znowu nie mamy wyjscia.
Nie uciekniemy od mp3. Dzieki Napsterowi mozemy dotrzec do nagran artystow o ktorych w Polsce nikt nie slyszal. Ja na przyklad wiele bym dal za plyte Tary Maclean - kanadyjki zupelnie u nas nie znanej. Dzieki Napsterowi znajac jeden utwor, czy same nazwisko mozemy dotrzec dalej, poznac wiecej - byc moze odnalezc kogos kto wypelni samtone chwile jak nikt inny dotad.

Z drugiej strony jestem przeciwny publikowaniu w mp3 calych albumow tych dostepnych w sklepach - flagowych albumow Tori. Uwazam ze kazdy szanujacy Tori sluchacz, zawsze kupi plyte oryginalna, bo tak po prostu moze sie odwdzieczyc Tori za to co dostaje.

Puk, puk

Policjanci nękają internautów

Sobota, 13 stycznia (07:37)

Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja - uprzedza "Dziennik".

Kto się może zacząć bać? W zasadzie każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy lub oprogramowanie bądź ma na komputerze nielegalne programy.

Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to- peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

- Szacuję, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Ale nie są oni anonimowi. Jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie - twierdzi Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video.

I to właśnie wykorzystuje policja. - Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa.

- Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta - relacjonuje policjant.

Źródło informacji: PAP
http://fakty.interia.pl/kraj/news/policjanci-nekaja-internautow,857832,3

Legalny czy piracki

Kradzież w sieci nie jest anonimowa

Przez internet do kryminału

Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja.

Kto się może zacząć bać? W zasadzie każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy lub oprogramowanie bądź ma na komputerze nielegalne programy.

Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

"Szacuję, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Ale nie są oni anonimowi. Jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie" - twierdzi Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video.

I to właśnie wykorzystuje policja. "Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule" - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa. "Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta" - relacjonuje policjant.

Opracowano na podstawie prasy.

Przez internet do kryminału

Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja - pisze DZIENNIK.

Kto się może zacząć bać? W zasadzie każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy lub oprogramowanie bądź ma na komputerze nielegalne programy.

Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

"Szacuję, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Ale nie są oni anonimowi. Jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie" - twierdzi Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video.

I to właśnie wykorzystuje policja. "Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule" - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa. "Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta" - relacjonuje policjant.

źródło: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=27940

Piosenki

Najlepiej jest ściagać przez program e-mule. Można znaleść każda piosenke, film, gre itp. Ściaga dość mało wirusów, napewno mniej niż kaza. Program można ściągnać z internetu.

Prawda czy fałsz???

Gazeta schodzi na psy albo chce kogoś postraszyć ale jesli w ten sposób to
też schodzi na psy
Z artykułu wynika że rachunki wystawiła firma AGP służaca do ochrony praw
autorskich
sledząc adresy IP logi i pliki przesyłane przez poszczególnych użytkowników.

tylko coś tu nie gra bo tu jest ten sam artykuł w innym brzmieniu gdzie
wyraźnie widać ze chodzi o Danię

Blisko 100 tys. dol. zapłaci w sumie 150 duńskich użytkowników Kazaa,
niezwykle popularnego programu służącego do wymiany plików. Stowarzyszenie
zajmujące się ochroną praw autorskich wystawiło im rachunek za ściągnięte
filmy i muzykę. To jednak tylko część nowych kłopotów nękających Kazaa.
Przykra niespodzianka czekała na fanów programu peer-to-peer w skrzynkach
pocztowych. Było to wezwanie do zapłaty wystawione przez Anti Pirat
Gruppen - stowarzyszenie zajmujące się ochroną praw producentów filmów,
muzyki i oprogramowania. Najwyższy rachunek opiewał na 14 tys. dol.

Operacja okazała się bardzo prosta. APG monitorowało to, co udostępniły w
sieci Kazaa (a także w jej zyskującym popularność konkurencie, eDonkey)
komputery z duńskimi adresami IP. Potem przedstawiciele stowarzyszenia
wybrali się do sądu, który nakazał dostawcom usług internetowych podanie
adresów i nazwisk podejrzanych o piractwo. Uzbrojeni w te dane i zrzuty
ekranów z listą nielegalnie rozpowszechnianych filmów i piosenek pracownicy
APG wystawili rachunki.

Nie były one wysokie - równowartość 6 dol. za udostępnianą w sieci piosenkę
oraz 60 dol. za film.

- Większość tych osób była bardzo zaskoczona, że udało nam się ich wykryć -
powiedział serwisowi The Register (http://www.theregister.co.uk) Morten
Lindegaard, prawnik z APG.

Jak twierdzi APG, skuteczność akcji była bardzo wysoka. Ponad 80 proc. tych,
którzy otrzymali wezwania do zapłaty, zgodziło się je uregulować. Z
pozostałymi stowarzyszenie zamierza procesować się w sądzie.

Nie wiadomo wprawdzie, jakie będą tego rezultaty - poza zrzutami ekranów
zrobionymi na komputerach APG oraz logami serwerów dostawców internetowych
stowarzyszenie nie ma innych dowodów. Także wykazanie, że pliki o
podejrzanych nazwach są rzeczywiście nielegalnie rozpowszechnianymi
utworami, a nie "pustymi" fałszywkami, również nie będzie łatwe.

Stowarzyszenie nie ukrywa jednak, że akcja ma mieć przede wszystkim wymiar
propagandowy. Akcje antypirackie obejmowały dotychczas głównie hurtowników
nielegalnego oprogramowania. Ich odbiorcy, a także użytkownicy popularnych
sieci wymiany plików, czuli się bezkarni - przecież ściągnęli tylko kilka
płyt do prywatnego użytku.

- Dopiero kiedy będziemy w stanie powstrzymać przesyłanie plików w takich
sieciach jak Kazaa, poradzimy sobie z łamaniem prawa autorskiego - uważa
Lindegaard.

Właściciele praw autorskich bronią się przed zalewem piractwa na różne
sposoby, m.in. uderzając w instytucje, do których należą wykorzystywane do
rozpowszechniania muzyki i filmów komputery. Do ulubionych celów takich
akcji należą uniwersytety - studenci mają często bardzo dobre łącza
internetowe w akademikach. Mają też stosunkowo niewielkie dochody, często
więc wolą ściągnąć z sieci nową płytę, zamiast kupić ją w sklepie.

Dwa tygodnie temu władze amerykańskiej Akademii Morskiej kształcącej
oficerów marynarki Stanów Zjednoczonych skonfiskowały studentom 100
komputerów, które działały w sieciach peer-to-peer, m.in. właśnie Kazaa.
Metody innych szkół wyższych są mniej drastyczne - najczęściej
administratorzy próbują blokować porty (port to rodzaj "wejścia" do
komputera podłączonego do internetu), których używają podejrzane programy -
tak, aby wszystkie inne działały bez przeszkód. To rozwiązanie przestaje
jednak skutkować, bo autorzy programów peer-to-peer modyfikują je tak, aby
mogły korzystać z różnych portów, np. tych których używają przeglądarki
internetowe.

Najnowsza metoda administratorów to wyrafinowane oprogramowanie filtrujące
pakiety - programy takie jak Packet Hound albo Packet Shaper potrafią
zidentyfikować "paczki" danych wysyłane przez popularne sieci wymiany plików
oraz oczywiście zablokować je. Technologiczno-prawna rywalizacja pomiędzy
fanami Kazaa, Gnutelli czy eDonkey a właścicielami praw autorskich trwa.

We Włoszech można ściągać z sieci

Dwóch studentów Politechniki w Turynie zostało przyłapanych na posiadaniu nielegalnych plików. Jednak sąd ich uniewinnił.

Podczas kontroli przeprowadzonej przez włoskich policjantów okazało się, że studenci na swoich komputerach mają pirackie filmy, piosenki i programy, które wcześniej ściągnęli z internetu. Posiadane dane udostępniali innym internautom, nie czerpiąc z tego korzyści materialnych. Studenci zostali jednak aresztowani.

Włoskie prawo zakazuje pobierania z sieci za darmo wszystkiego, co obwarowane jest prawem autorskim, i odstępowania tego innym użytkownikom.

Prawo swoje, a sąd swoje

Studenci trzykrotnie stawali przed sądem i trzykrotnie zostali uniewinnieni. Ostatnio przez włoski Sąd Najwyższy, który uznał, że za udostępnianie ściągniętych przez siebie piosenek, programów czy filmów, dostawali to, co mieli do zaoferowania ich kontrahenci. Według sądu, nie można w tej sprawie mówić o czerpaniu z tego jakichś korzyści materialnych.

Po wyroku Sądu Najwyższego nastąpiła wielka dyskusja w mediach na temat tego, czym jest tak naprawdę piractwo. Czy ściąganie pirackich pliki do celów prywatnych i udostępnianie ich innym użytkownikom jest legalne?

Zdania są podzielone. Decyzję sądu ostro skrytykowali przedstawiciele włoskiego przemysłu fonograficznego i stowarzyszenia włoskich kompozytorów i autorów. Według nich udostępnianie przez użytkowników pobranych wcześniej plików do prywatnego użytku jest równoznaczne z piractwem. A osoby na tym przyłapane powinny siedzieć w więzieniu.

Na włoskich forach internetowych trwa zagorzała dyskusja. Jedni twierdzą, że włoscy karabinieri nic im nie zrobią, inni są bardziej sceptyczni i uważają, że przez tę decyzję sądu nasilą się kontrole włoskiej policji, a co za tym idzie aresztowania.

Na polskich forach internetowych jest podobnie. Cały czas trwa dyskusja o ściąganiu w sieci. Jedni twierdzą, że nie boją się policji, inni zaś, że policja może lada dzień zapukać do ich drzwi.

Niedawno pisaliśmy, że funkcjonariusze mogą łatwo nas namierzyć. Policjanci rozpoczynają swoje śledztwo tak samo, jak internauta rozpoczyna poszukiwania upragnionego pliku - na służbowym komputerze instalowany jest program obsługujący P2P (np. eMule). Funkcjonariusze szukają jakiegoś popularnego filmu lub płyty, po ich odnalezieniu sprawdzają osoby, które udostępniają dany plik innym internautom. Dalej sprawdzają, które numery pochodzą z Polski. Dalej wystarczy skontaktować się z dostawcą internetu (bez jego współpracy się nie obędzie) i poznać adres osoby, która ściąga z sieci. Z listą plików, które zostały nielegalnie ściągnięte z internetu (oraz z nakazem prokuratorskim), policjanci udają się do domu namierzonej osoby.

Jeżeli to prawda, w interesie polskich internautów leży, aby polskie sądy interpretowały prawo autorskie tak samo jak robią to włoskie sądy.

[16.01] Przez internet do kryminału

Przez internet do kryminału

Wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów. W każdej chwili może zastukać do nas policja - pisze DZIENNIK.

Kto się może zacząć bać? W zasadzie każdy, kto ściąga z internetu muzykę, filmy lub oprogramowanie bądź ma na komputerze nielegalne programy.

Większość plików internauci zdobywają za pomocą programów peer-to-peer, które działają na zasadzie: możesz coś pobrać, jeśli sam coś udostępnisz. W ten sposób tworzy się globalna sieć wymiany posiadanymi plikami. Tyle że posiadacz nawet legalnej kopii nie ma prawa powielić jej w setkach egzemplarzy.

"Szacuję, że ogromna większość użytkowników wymieniających pliki w internecie popełnia przestępstwo. Ale nie są oni anonimowi. Jeśli ktoś decyduje się na uczestnictwo w sieci peer-to-peer, to jego numer IP, czyli indywidualny kod jest widziany na całym świecie" - twierdzi Jan Bałdyga, koordynator działań antypirackich Związku Producentów Audio-Video.

I to właśnie wykorzystuje policja. "Zaczynamy jak każdy użytkownik sieci typu peer-to-peer. Na naszym służbowym komputerze mamy zainstalowany program do wymieniania się plikami, np. bardzo popularny eMule" - opowiada jeden z policjantów zajmujących się zwalczaniem piractwa. "Logujemy się do sieci i szukamy popularnej piosenki czy nazwy płyty. Patrzymy, kto udostępnia ten plik. Potem sprawdzamy, czy osoba, która go wymienia, wysyła w internecie pliki, loguje się w Polsce. To bardzo żmudna praca, trzeba ustalić, kto jest dostawcą internetu, a następnie, jaki jest tzw. numer IP komputera, i wreszcie gdzie taki komputer fizycznie stoi. Uzbrojeni w nakaz prokuratorski, listę plików, nie tylko muzyki, ale także filmów, programów komputerowych czy gier, stukamy do drzwi delikwenta" - relacjonuje policjant.

www.dziennik.pl

Kupujesz komputer bez oprogramowania?

Osoby, które kupiły komputer bez oprogramowania automatycznie stają się podejrzanymi i mogą liczyć się z odwiedzinami policji. Takie wnioski można wysnuć po przeczytaniu artykułu w Gazecie Pomorskiej (GP) poświęconego ostatnim "nalotom" w Chełmnie.

Z doniesień gazety wynika, że zarekwirowano już dziesięć komputerów, ale lista podejrzanych jest długa i sprawa jest rozwojowa.

Skąd policja wie, kto kupił komputer bez oprogramowania? Funkcjonariusze nie chcą zdradzić swojego źródła, ale z nieoficjalnych doniesień gazety wynika, że listę nazwisk takich klientów otrzymali z jednego ze sklepów komputerowych.

Na zarekwirowanym sprzęcie znajdowany jest głównie nielegalnie zdobyty system operacyjny Windows - powiedział Gazecie Pomorskiej Michał Kowalski, zastępca komendanta KPP w Chełmnie. Jednakże pełny przegląd zawartości dysków ocenią biegli oraz niewymieniona z nazwy firma, która zajmuje się prawną ochroną interesów producentów oprogramowania.

Funkcjonariusze przestrzegają, że korzystanie z nielegalnie zdobytego komercyjnego oprogramowania może skończyć się przepadkiem komputera, karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat, a także karami pieniężnymi.

Według przedstawiciela Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie ostatnie natężenie kontroli oprogramowania jest efektem nacisków Unii Europejskiej.

Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, akcja policji spowodowała zwiększone obroty w pobliskich sklepach z oprogramowaniem.

Źródło: di.com.pl

FESTIWAL ZĘZA ZAPRASZA ZESPOŁY DO KONKURSU!

9 maja bedzie koncert szantowo-folkowy

wystąpią
Ryczace Dwudziestki
Beltaine
Carrantuohill
i
no własnie...

MDK poprosił nas o występ, ja mam mocno mieszane uczucia, ale przekonuje mnie kilka argumentów - w tym najwazniejszy, że nie jest winą naszych łaziskich fanów, że odwołano ZĘZĘ, a oni okazują nam poparcie i chcą z nami spotkać więc chyba wystąpimy. Ale nie jest to dla mnie łatwa sytuacja nie ukrywam.

Tak czy inaczej koncert damy darmo i będzie to nasze (a na pewno moje) pożegnanie z Zęzą. Może za rok coś się zmieni i ZĘZA wróci do Łazisk, ale wątpie w to, bo Pani Dyrektor deklaruje na szanty24, że jesli zrobią kolejna edycję to jedynym organizatorem będzie MDK. Zobaczymy czy będzie wola do kontynuacji festiwalu. Z całego serca im tego życzę, choć jak rozumiem nie wezmę w tym udziału.

Usłyszałem też głosy, że Banany robią imrezę "dla jakichś obcych" którzy nie wiadomo po co przyjeżdzają do Łazisk z całej Polski, żeby bawić się za pieniądze miasta... ręce opadają... A może to ja jestem nienormalny, że ciągle wydaje mi się, że promocja miasta polega na ściąganiu ludzi z calej Polski?

Niewiele z tego rozumiem... nomanie cay gupi jezdem.

Wiem, że nie jesteśmy bez winy. Trzeba jasno powiedzieć - nie mieliśmy czasu na to zeby w tym roku pracować tak ciężko nad festiwalem jak w zeszłych latach. Ja w tym roku miałem jedyną i niepowtarzalna okazję zeby zrobić festiwal w Sosnowcu - musiałem i nadal muszę się mu poświęcić - co nie zmienia faktu ze przez 6 lat poswiecałem się w 300% ZĘZIE i sprzedłem załodze MDK CAŁE KNOW HOW. Nie ma nic cenniejszego, bo dzieki temu dokładnie wiadomo co kto musi zrobić i jak zeby było dobrze. Nie mam wątpliwości, że w tym roku załoga MDK doskonale poradziła by sobie zupełnie sama.

Dostarczylismy program festiwalu o 5 dni za późno w stosunku do umówionego terminu - to prawda. Ale do cholery był jeszcze miesiąc czasu do festiwalu. WSZYSTKO było przygotowane, wszystkie zespoły zabukowane wstępnie od miesięcy, jurorzy umówieni, lista zespołów konkursowych zamknięta, budżet na imprezę zatwierdzony!

Wystarczyło zrealizować ten program, podpisać umowy z zespołami i przyjechać na festiwal...

Pani Dyrektor nie spodobał się skład zaproponowanych zespołów... dotychczas nam ufała, nagle przestała... ? Nie będę publikował tego programu, żeby nie robić nikomu z tych, którzy mieli być zaproszeni - przykrości.

Największy absurd polega na tym, że uwalono dobrą impreze, która właśnie zaczeła kręcić się sama. Dla mnie świadczy to o tym, że ani MDK ani UM po prostu nie zalezało na tym festiwalu. Kręcił sie tak długo jak długo banany tego pilnowały i zabiegały o zainteresowanie. Zdarzył się bardzo ciężki dla bananów rok i okazało się że ZEZA dla nikogo ważnego w mieście nie jest jakimś super wydarzeniem. Skoro tak. To po co my tam? Zobaczymy czy te 6 lat dały coś łaziszczanom i jak zareagują - jesli nie zareagują to znaczy ze decyzja MDK i UM - z którymi naprawdę dotąd znakomicie nam się współpracowało i bardzo wiele im zawdzięczamy - była słuszna.

Łaziska to małe miasto. Około 4000 rodzin. Nie wiem jaki procent ma dostep do internetu a jaki procent z nich będzie miało szanse to przeczytać... pewnie nikły. Ale jesli festiwal był dla nich wazny to powinni zareagować. Jesli nie... to nie ma co zawracac głowy Radzie Miasta, Panu Burmistrzowi i Pani Dyrektor MDK, którzy zawsze nam byli przychylni, pomagali ile tylko mogli i bez nich nic by się nie udało, ale nie oszukujmy się - to zawodowcy - nie kierują sie emocjami tylko tym co dla miasta najwazniejsze (wierze w to).

Reakcja mieszkańców pokaze czy to działanie to był ruch przeciwko Bananom czyli psztyczek "za karę" że się za mało interesowalismy festiwalem w tym roku (tyle, że ja na psztyczki jestem juz ciut za stary) ... czy po prostu jest to racjonalna odpowiedź na malejące zapotrzebowanie mieszkańców festiwalem ZĘZA w formie dwudniowej imprezy z ogólnopolskim konkursem.

Tak czy owak ZĘZA - była festiwalem z prawdziwego zdarzenia, dwudniowym i z konkursem. Każda inna impreza będzie musiała się nazywać inaczej... I nie zaspiewamy na koncercie szantowo-folkowym w Łaziskach piosenki festiwalowej... bo festiwalu nie ma.

Czas pokaze co bedzie dalej
To tyle ode mnie na temat. Chyba nic wiecej do dodania nie znajde.

PS
W portalu nie będę na ten temat pisał bo nie mam ani siły ani motywacji ani czasu. Jesli organizatorzy oficjalnie zgłoszą prośbę do Szantymaniaka o patronat medialny nad koncertem szantowo-folkowym w Łaziskach... to na pewno napiszemy o imprezie tak jak o każdej innej ZAINTERESOWANEJ współpracą z Szantymaniakiem.

Sssciskam
yen

edit: zakonczono autoedycję 14:33

PlayEX, BREW MP3 Player with Shuffle, Repeat

Jak odpalic tego playerka ;> trzeba miec otwarte 3 albo i nmawet 4 tematy aby moc sie za to zabrac, wiec postanowilem jakos to zebrac do qpy posklejac i chyb abedzie gitens ;> jesli jest cos zle poprawcie mnie i mysle mozna podkleic na poczatek albo do FAQ nawet wrzucic ;> jadEmy...

1. Ściągamy QLib click
a) wypakowujemy archiwum z QLib-em
b)odpalamy plik "Internal_QLibDemo"
c) wpisujemy nr portu, do którego podłączony jest telefon
d) wpisujemy 1 wybierając QPST
e) wybieramy "EFS" wpisując C
f) klikamy "D" i czekamy, aż na dysk ściągnie się nam plik CEFS.mbn (trwa to koło 20 minut więc cierpliwości, plik powienen mieć coś ponad 40mb -choć jak wiadomo od reguły są wyjątki Koniec pobierania pliku kończy się restartem telefonu i przejściem programu QLib do menu wyżej. Plik CEFS.mbn pojawi się na dysku C:)
2. Ściągamy Autopatchera click
a) wypakowujemy go w folderze w którym znajduje się CEFS.mbn (Czyli C:)
b) odpalamy go i klikamy w przycisk "START"
c) mamy gotowy plik CEFS.mbn

a)ściągamy plik partition.mbn click
b) wracamy do QPST-a i przechodzimy do zakładki CEFS
c) klikamy pierwszy od góry buton browse i wybieramy nasz port na którym jest nasza efka (jest to ten sam który wpisywaliśmy w pkt. 1c )
e) klikamy kolejne dwa "browse" i wybieramy ścieżkę do pliku partition.mbn oraz CEFS.mbn (plik CEFS.mbn.bak jest to kopia zapasowa i jej nie kopiujemy do telefonu)
f) klikamy start i po około 6 minutach mamy plik CEFS w telefonie
4. Odblokowujemy ukryte pozycje FieldTest click lub
click
a) Aby odblokowac ukryte pozycje w FTM (uruchamiane po wpisaniu 000000 + zielona sluchawka) nalezy:
utwrzyć podfoldery w brew/mod a nastepnie skopiowac plik fieldtest_forms.bar do ostatniego fodfolderu aby otrzymac taka sciezke(sami musimy te foldery stworzyć!): brewmodFieldTest escommonfieldtest_forms.bar
5. Plik alltelappmgr.bar click wgrywamy do brew/mod/brewappmgr.

5. Ściągamy paczke PlayEx click
a)rozpakowujemy archiwum rar np. na pulpit
6. Ściągamy archiwum "playex.sig" click
7.Instalujemy aplikacje PlayEX
a)wrzucamy plik PlayEx.mif do katalogu brew/mif/
b)wrzucamy katalog PlayEx do katalogu brew/mod/
c)playex.sig wrzucamy go do katalogu brew/mod/PlayEx/
d)restartujemy telefon
e)wchodzimy do AppManegera i na miejscu master minda pojawia się nam Aplikacja "PlayEx"
8.Przerzucamy piosenki do katalogu mmc/mp3 (można utworzyć samemu ten katalog na karcie pamięci)

Aby dodać PlayEx'a do skrótów przycisków trzeba wykonać następujące operacje:

Plik ishortcut_ntr.bar click wklejamy do brew/mod/ishortcut/res/common/
oraz Plik ishortcut.bar click wklejamy do brew/mod/ishortcut/res/pl/
Funkcja PlayEX zastąpiła Internet a więc po wgraniu tych plików nie będzie możliwości dodania Internetu do skrótów klawiszy!

Teraz wchodzimy do ustawiania/funkcje klawiszy i wybieramy internet pod klawisz który po naciśnięciu będzie uruchamiał PlayEx'a

ERRORS?!?!

Uruchomiamy PlayEx

1. Ściągamy QLib click
a) wypakowujemy archiwum z QLib-em
b)odpalamy plik "Internal_QLibDemo"
c) wpisujemy nr portu, do którego podłączony jest telefon
d) wpisujemy 1 wybierając QPST
e) wybieramy "EFS" wpisując C
f) klikamy "D" i czekamy, aż na dysk ściągnie się nam plik CEFS.mbn (trwa to koło 20 minut więc cierpliwości, Koniec pobierania pliku kończy się restartem telefonu i przejściem programu QLib do menu wyżej. Plik CEFS.mbn pojawi się na dysku C:)
2. Ściągamy Autopatchera click
a) wypakowujemy go w folderze w którym znajduje się CEFS.mbn (Czyli C:)
b) odpalamy go i klikamy w przycisk "START"
c) mamy gotowy plik CEFS.mbn

a)ściągamy plik partition.mbn click
b) wracamy do QPST-a i przechodzimy do zakładki CEFS
c) klikamy pierwszy od góry buton browse i wybieramy nasz port na którym jest nasza efka (jest to ten sam który wpisywaliśmy w pkt. 1c )
e) klikamy kolejne dwa "browse" i wybieramy ścieżkę do pliku partition.mbn oraz CEFS.mbn (plik CEFS.mbn.bak jest to kopia zapasowa i jej nie kopiujemy do telefonu)
f) klikamy start i po kilku minutach mamy plik CEFS w telefonie
4. Odblokowujemy ukryte pozycje FieldTest click lub
click
a) Aby odblokowac ukryte pozycje w FTM (uruchamiane po wpisaniu 000000 + zielona sluchawka) nalezy:
utwrzyć podfoldery w brew/mod a nastepnie skopiowac plik fieldtest_forms.bar do ostatniego fodfolderu aby otrzymac taka sciezke(sami musimy te foldery stworzyć!): brewmodFieldTest escommonfieldtest_forms.bar
5. Ściągamy paczke PlayEx click
a)rozpakowujemy archiwum rar np. na pulpit
6. Ściągamy archiwum "playex.sig" click
7.Instalujemy aplikacje PlayEX
a)wrzucamy plik PlayEx.mif do katalogu brew/mif/
b)wrzucamy katalog PlayEx do katalogu brew/mod/
c)playex.sig wrzucamy go do katalogu brew/mod/PlayEx/
d)restartujemy telefon
e)wchodzimy do AppManegera i na miejscu master minda pojawia się nam Aplikacja "PlayEx"
8.Przerzucamy piosenki do katalogu mmc/mp3 (można utworzyć samemu ten katalog na karcie pamięci)

Aby dodać PlayEx'a do skrótów przycisków trzeba wykonać następujące operacje:

Plik ishortcut_ntr.bar click wklejamy do brew/mod/ishortcut/res/common/
oraz Plik ishortcut.bar click wklejamy do brew/mod/ishortcut/res/pl/
Funkcja PlayEX zastąpiła Internet a więc po wgraniu tych plików nie będzie możliwości dodania Internetu do skrótów klawiszy!

Plik settingsapp click wklejamy do brew/mod/SettingsApp/res/pl

ERRORS?!?!